Rezultaty wyszukiwania dla: Dragon Age

poniedziałek, 07 październik 2019 15:36

Cesarstwo masek

Dragon Age to najlepsze uniwersum, z jakim dotychczas miałam do czynienia. Nie umiem zliczyć, ile godzin spędziłam w grach tego tytułu – powiem jedynie, że każdą przeszłam po kilka, a nawet kilkanaście razy w przypadku pierwszej części! Nic więc dziwnego, że „Cesarstwo masek” pochłonęło mnie całkowicie i – choć opowieść nie jest bez wad – wspaniale było wybrać się do Orlais!

O niebezpiecznych aspektach Cesarstwa Orlais wie każdy gracz (wszak pochodzi z tamtą Leilana), jednak czytelnik poznający świat Dragon Age poznać je może zdaje się dopiero w tym tomie. Muszę przyznać, że powieść Patricka Weekesa to ciekawy przewodnik przez wspomnianą krainę. Fantastycznie było przeżyć przygodę w tym miejscu i – prawdę mówiąc – fajnie ukazany klimat przepychu i zagrożenia jest zdecydowanie największym aspektem historii. Zapowiadane intrygi są mało skomplikowane, co miejscami było odrobinę irytujące, a i same postaci często postępowały dość infantylnie. Niemniej, mimo tych dość poważnych wad, powieść czytało mi się nadzwyczaj dobrze – niekiedy pojawiały się elementy mi znajome, które budziły we mnie dziką radość. Poza tym – jak wspominałam we wstępie – uwielbiam Dragon Age i wolałam czerpać pozytywy z lektury, niż irytować się czymkolwiek. Bo i zalet „Cesarstwu masek” nie brakuje!

Całość przepełniona jest akcją, a dialogi bohaterów są naprawdę dobrze napisane. Nawet, jeśli ich wybory zdają się niekiedy dziecinne, tak ciężko ich nie polubić. Nie umknęło mojej uwadze również to, że książka kapitalnie rozwija konflikt w Orlais – nie brakuje tutaj licznych ciekawostek, m.in. o motywacjach postaci, o których w grach spotkać można jedynie niewiele mówiące i znaczące wzmianki. Myślę, że właśnie to rozszerzenie wiedzy o świecie Dragon Age najbardziej mnie usatysfakcjonowało i znacząco wpłynęło na ocenę tej książki. Bo – przyznam szczerze – właśnie na to liczyłam: na powrót do ukochanego uniwersum z bonusem.

„Cesarstwo masek” to również ciekawy tytuł z gatunku fantastyki, poruszający społeczno-polityczne aspekty świata. Można nawet rzec, że w jakimś stopniu porusza temat rasizmu i niewolników – tutaj mamy ten obraz na przykładzie elfów. Gdyby Patrick Weekes bardziej rozbudował „spiski” w powieści oraz nieco dopracował kreację bohaterów, to z czystym sumieniem mogłabym dać znacznie wyższą ocenę tytułowi i naprawdę byłby czymś epickim. Szczególnie, że napisana jest doprawdy nieźle – czyta się fenomenalnie!

Jeśli jesteś miłośnikiem serii Dragon Age i fantastyki – koniecznie sięgnij po tę książkę! Ja, choć lekturę zakończyłam już kilka dni temu, to sercem wciąż jestem w Cesarstwie Orlais (i pewnie jeszcze trochę tutaj zostanę). Fenomenalna przygoda, mnóstwo rewelacji z uniwersum i… przepiękna okładka – nie mogę się na nią napatrzeć. Bardzo, bardzo polecam!

Dział: Książki
niedziela, 15 wrzesień 2019 23:08

Dragon Age: Cesarstwo masek

Podróż przez najbardziej niebezpieczne, najbardziej zabójcze zakątki Orlais, gdzie nie liczą się tytuły, a ostrza.

Cesarzowa Celene dzięki swojej mądrości, sprytowi i bezwzględnej manipulacji zdobyła tron Orlais. Stanęła na czele najpotężniejszego narodu Thedas i poprowadziła cesarstwo w wiek oświecenia. Teraz jednak wisząca na włosku wojna między magami a templariuszami może zniszczyć Orlais od wewnątrz. Co gorsza, uciskane elfy wszczynają bunt. Aby ocalić Orlais, Celene musi za wszelką cenę utrzymać tron.

Dział: Patronaty
czwartek, 27 maj 2010 10:29

Mass Effect 2

W końcu doczekaliśmy się pierwszego sequela Mass Effect ! Za jego przygotowanie odpowiadał Bio Ware, czyli twórców między innymi Dragon Age, czy też Baldur' Gate'a =)

Produkcja ta przedstawia nam odległą przeszłość, umożliwiając odkrywanie galaktyki, na której osiedliło się wiele ras inteligentnych. Akcja dzieje się w roku 2185. Ponownie wcielamy się w postać komandora Sheparda, który musi stawić czoła nowym wyzwaniom. Zaczyna dochodzić do tego, że z obrzeży wszechświata przepadają gdzieś ludzkie siedliska. Bohater musi wyjść naprzeciw organizacji Cerberus, następnie wyrusza na niesamowicie trudną i ryzykowną dla jego życia misję.

Pozytywnym aspektem jest to, że grę można rozpocząć na dwa sposoby- albo tworząc nową postać, albo załadowując zapisaną grę z pierwszego Mass Effect. W tym ostatnim przypadku możemy nie tylko zachować odblokowane cechy postaci, mianowicie mamy możliwość przeniesienia do nowego uniwersum informacyjnego dotyczących wszelkich podjętych wcześniej działań. Ta opcja natomiast może mieć znaczny wpływ na przebieg rozgrywki. Przypuśćmy, że postać, której wcześniej pomogliśmy, będzie chciała się odwdzięczyć w jakiś sposób. Możemy dodatkowo przy tym grać na wzór pierwszej części dowodząc trzyosobową drużyną, mając możliwość ciągłego doboru pomocników zależności od kryteriów i charakterystyki naszej obecnej misji. W tej części Mass Effect możemy przewodzić znanym już nam charakterom, mam tu na myśli Tali' Zorah, ale są też i nowe, jak na przykład Thane i Samara.

Mass Effect 2 niesie ze sobą konieczność staczania o wiele bardziej efektywnych walk. Mamy w tym przypadku do wykorzystania szerszą gamę broni- konkretnie 20 klas. Ponad to posiadamy wiele niestandardowych mocy biotycznych, co dla wprawionych graczy jest tym bardziej wielkim plusem, ponieważ odpowiedni dobór takich mocy pozwala na pewne zwycięstwo =)

W omawianym sequelu poprawiono znacznie system odpowiedzialny za celowanie, czy też wydawanie poleceń drużynie. Dodano także rozbudowaną opcję zadawania obrażeń przeciwnikom. Można między innymi pozbawić biedaka kończyn albo oślepić trafiając w głowę. Cały smaczek nie opiera się jedynie na walce, gdyż mamy możliwość rozmowy z postaciami niezależnymi. Wybór przebiegu dialogu pozwala doprowadzić nas do jeszcze ciekawszych rozwiązań.

Do przemieszczania się mamy wciąż statek kosmiczny. Mamy możliwość ciągłego poszukiwania interesujących znalezisk czy też minerałów na innych, mniej istotnych planetach. Oprawa wizualna jest skomponowana w nienagannym stylu graficznym. Ciekawe jest również to, że każda planeta posiada swoją odrębną architekturę, mało spotykaną roślinność, etc. Każde wydarzenia są w dalszym ciągu obserwowane z punktu osoby trzeciej.

Co mi się podoba to system upgreadów zamiast kupowania sprzętu, również nowy sposób szukania surowców na planetach, lokacje nie powtarzają się w kółko jak w pierwszej części, nowy system łamania zabezpieczeń(hack, bypass) do zamkniętych drzwi, szafek itp, możliwość kupowania paliwa i sond dla Normandii, podróże już nie tylko poprzez Mass Relay.  W porównaniu do części pierwszej, druga jest według mnie zdecydowanie bardziej efektywna. Zresztą...- sami oceńcie =) ^^

Dział: Gry z prądem
środa, 19 listopad 2014 01:44

Premiera: "Dragon Age Inkwizycja"

Dragon Age™: Inkwizycja to klasyczna gra RPG oferująca otwarty i tętniący życiem świat. Znajdziecie tu także ciekawą fabułę, intrygujących bohaterów i szerokie możliwości personalizacji - wszystko to podane w doskonałej, polskiej wersji językowej (napisy). Premiera 20 listopada 2014 r.

Dział: Z prądem