wrzesień 26, 2022

niedziela, 30 sierpień 2015 19:52

Noc pełzaczy

By 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Jeden z bardziej znanych „horrorów" klasy B, wyreżyserowany przez Freda Dekkera w 1986 roku, przynależący do kategorii tych, które celowo zostały zrealizowane w komediowym tonie. Przepełniona absurdem produkcja opowiada historię dziejącą się w 1959 roku. Ze statku kosmicznego obcych zostaje wyrzucony pojemnik, w którym znajduje się bliżej nieokreślony efekt niebezpiecznego eksperymentu. Kapsuła dociera na Ziemię i zostaje odnaleziona przez studenta. 37 lat później, w 1968 roku, okazuje się, że ciało owego chłopaka zostało zahibernowane w celu podjęcia dalszych badań nad człowiekiem, który prawdopodobnie został wystawiony na działanie groźnej zawartości pojemnika z kosmosu. Chris Romero (Jason Lively) to niezbyt popularny nastolatek, który wraz ze swoim przyjacielem – Jamesem Carpenterem Hooperem (Steve Marshal), pragnie dostać się do jednego z bractw uniwersytetu. Zadaniem, które muszą wykonać to wykradnięcie trupa z prosektorium i przeniesienie go pod dom studencki. Gdy zaczynają szukać zwłok w centrum medycznym, odnajdują zamrożone ciało nastolatka. Tego samego, który 37 lat temu miał styczność z kapsułą kosmitów. Przez przypadek rozmrażają uwięzione zwłoki i uciekają w popłochu z miejsca zdarzenia. Nie zdają sobie sprawy, że mężczyzna jeszcze żyje, a w jego móżgu znajdują się pasożyty szukające nowych żywicieli. Niebawem grupa nastolatków i nieustraszony policjant będą musieli stawić czoła epidemii zombie wywołanej przez pełzające robale.

„Noc pełzaczy" najlepiej oglądać z przymrużonym okiem, ze świadomością, że twórcy doskonale zdawali sobie sprawę z kreowanej przez siebie historii, nie cierpiąc na nadmiar ambicji. W swoim gatunku obraz pozostaje pewnym arcydziełem, a w niektórych kręgach uważany jest za kultowy.