październik 04, 2026

Rezultaty wyszukiwania dla: Dziewczyna z g��r

środa, 05 maj 2021 15:25

Tekst

Siedem lat; siedem długich lat spędzonych w zonie. Czas, który Ilja na pewno spożytkowałby zupełnie inaczej - poszedł na wymarzone studia, założył rodzinę, widywał się z matką. Jednak ta jedna impreza odebrała mu wszystko. I może gdyby rzeczywiście wniósł wtedy narkotyki do klubu, w którym bawił się ze swoją dziewczyną i przyjaciółmi, może wówczas gorycz zamknięcia byłaby nieco mniejsza. Niestety nie; mężczyzna został wrobiony przez jednego z policjantów robiących nalot na popularne miejsce. Stanął w obronie swojej dziewczyny - przecież każdy by tak zrobił na jego miejscu, prawda...?
 
To, co on utracił, zyskał ten drugi, policjant. Awans, wolność, miłość - wszystko na wyciągnięcie ręki. I to za jedną decyzję, która zniszczyła Ilji życie...
 
Obecnie, siedem lat później, Ilja wciąż ma przed oczami twarz mężczyzny, przez którego wylądował w zonie. I może, może po wyjściu jakoś by to przetrawił, nie mścił się, może stanąłby z nim twarzą w twarz i spokojnie przedstawił się jako Ten, Który Był Niewinny. Tylko w przeddzień jego wyjścia umiera jego matka i nagle wszystko znajduje się jak za mgłą. Jest tylko Ilja i butelka alkoholu. A po niej zła decyzja o konfrontacji z tym, który odebrał mu tak wiele.
 
Teraz Ilja jest, a Pietii nie ma; jego ciało spoczywa na dnie kanału. Został tylko telefon, brzęczeniem przypominając o niezamkniętych sprawach dawnego właściciela. Ilja zrobi wszystko, by nie wrócić do więzienia - a skoro ma w dłoni smartfon swej ofiary, postanawia udawać zmarłego policjanta tak długo, jak tylko się da. I nieoczekiwanie ów telefon przejmuje jego duszę.
 
Człowiek ma smartfona, a może to smartfon ma w posiadaniu człowieka?
 
Nie miałam jeszcze do czynienia z twórczością pana Glukhovsky'ego, choć zabieram się za to od dawna. A skoro nadarzyła się okazja, postanowiłam skorzystać. Szczególnie że „Tekst” jest bardzo chwalonym thrillerem. Muszę przyznać, że autor zawarł w swojej powieści wszystko to, co nęka współczesny świat.
Czy naprawdę do przejęcia czyjegoś jestestwa wystarczy odebranie mu telefonu? Myślę, że po części tak. Cała nasza rzeczywistość coraz szybciej zmierza ku temu, by tak właśnie było. To małe urządzonko ułatwia nam kontakty z ludźmi, ale i ze światem - dzięki niemu jesteśmy na bieżąco z nowinkami wszelakiego rodzaju. To w smartfonie trzymamy zdjęcia, numery bliskich, wiadomości z różnymi osobami. Można wręcz powiedzieć: „Daj mi swój telefon, a powiem Ci, kim jesteś”. Dlatego też nasz główny bohater miał bardzo ułatwione zadanie: udawać najdłużej, jak się da. Nikt przecież nie widział jego twarzy, a z przeczytanych wiadomości Pietii dowiedział się wystarczająco, by nadać swoim odpowiedziom właściwy ton. Ostatecznie wciągnęło go to aż zanadto, rzeczywistość pomieszała się z fantazją. Nagle Ilja nie tylko udawał Pietię, lecz właściwie nim był. Zadanie nie było już zadaniem, a codziennością. Choć opuścił zonę, to znalazł się w zupełnie innego rodzaju więzieniu - dzięki smartfonowi.
 
Autor opisuje dwa przerażające, współczesne zjawiska. Pierwszym jest wspomniany już fakt, jak łatwo oddajemy swój codzienny czas telefonowi. Coraz częściej prowadzimy rozmowę z drugą osobą, jednocześnie co chwilę zerkając w smartfona. Nieliczni potrafią go odłożyć na tak długo, by spędzić czas w rzeczywistości. To małe urządzenie stało się kompendium wiedzy o nas samych, a jego kradzież sprawiłaby wiele problemów. I z tym wiąże się drugie zjawisko - jak łatwo ktoś, kto odebrał nam smartfona, mógłby nas udawać. Widzimy to wyraźnie na przykładzie Ilji, który po prostu wczytał się w zawarte w nim informacje i bez większych problemów przez dłuższy czas udawał Pietię.
 
Strzeżmy się więc smartfonów i ich „mocy”, a może raczej strzeżmy swoich smartfonów. Bo nigdy nie wiadomo, kto zechciałby pobawić się przez chwilę „w nas”.
 
„Tekst” nie przyciąga do siebie wyłącznie poprzez tę realność opisanych w nim wydarzeń. Równie duże znaczenie dla tej pozycji ma nasz główny bohater, Ilja. Nie jest on krwiożerczym zakapiorem, dopiero co wypuszczonym z więzienia i żądnym krwi swojego wroga. Jest zwyczajnym mężczyzną, któremu przez głupotę i upór odebrano siedem lat życia. To, w jaki sposób rozprawił się z Pietią, nie wpływa na jego odbiór. Nie uważałam go za mordercę, raczej za osobę, która w wyniku tragicznych okoliczności zrobiła to, co zrobiła. Kosztem tej jednej decyzji były tak naprawdę dwa życia. Ilja budzi w nas raczej współczucie niż trwogę czy obrzydzenie. Mimo wszystko, mimo tej całej historii odbierałam go jako dobrego człowieka. Pogubił się, owszem. I tutaj znowu na scenę wchodzi nasz autor, który wyposażył głównego bohatera w wachlarz emocji. Ilja tak szczodrze obdarza nas swoimi refleksjami czy odczuciami, że czujemy się częścią tej historii. Jego częścią. Jest tak realny, jak Ty czy ja.
 
„Tekst” czyta się znakomicie, nie tylko przez wzgląd na styl pisania autora, lecz również wciągający, współczesny nam temat. A czy istnieją lepsze książki niż te, które skłaniają nas do refleksji?
Dział: Książki
wtorek, 20 kwiecień 2021 23:56

Premiera: Imiona śmierci

Ile jesteś w stanie poświęcić dla zemsty?

Malownicza wyspa Shindo – trzy regiony, trzech rządzących nimi Mistrzów i walka o dominację…

Dział: Książki
sobota, 10 kwiecień 2021 22:59

Zapowiedź: Arcymag. Mag. Tom 3

Czas na finał porywającego cyklu fantasy! Po Papierowym magu i Szklanym magu nadchodzi ARCYMAG!

Trudno tropić niebezpiecznego mordercę, kiedy jednocześnie trzeba się uczyć do testu.

Dział: Książki
czwartek, 08 kwiecień 2021 15:54

Zapowiedź: Więzy nieba. Żywioły. Tom 2

Była Ziemia, czas na Powietrze…

Drugi tom zachwycającej tetralogii o Żywiołach, magii i walce o wolność!

Dział: Patronaty
czwartek, 25 marzec 2021 16:12

Śledztwa Enoli Holmes. Zagadka wachlarza

 

Na podstawie serii powieści Nancy Springer

 

Niedługo przyszło nam czekać na czwartą część adaptacji graficznej książek Nancy Springer, które opowiadają o przygodach Enoli Holmes, młodszej siostry sławnego Sherlocka. Autorką scenariusza komiksu, jak i jego ilustracji, jest francuska artystka Serena Blasco, a cała seria sprawia sobą niesamowite wrażenie, zachęcając do czytania nie tylko młodzież, która jest główną grupą docelową historii o przygodach nastoletniej Enoli.

 

Zarys fabuły

 

Enola przez przypadek spotyka starą przyjaciółkę, która za wszelką cenę próbuje dać jej znać, że coś jest nie tak. Okazuje się, że rodzina chce zmusić ją do małżeństwa wbrew jej woli, w dodatki z dość bliskim i zupełnie okropnym kuzynem. Dziewczyna stawia sobie za cel odnalezienie nieszczęśliwej narzeczonej. W trakcie śledztwa okazuje się jednak, że nie kto inny, jak sławny Sherlock Holmes podjął się tego samego zadania. Czy brat będzie próbował przeszkodzić, czy raczej tym razem pomoże swojej zdeterminowanej, młodszej siostrze? I oczywiście czy w porę uda się ocalić przyszłą pannę młodą. 

 

Strona wizualna

 

Komiks jest pięknie wydany. Ma twardą oprawę i gruby, dobrej jakości papier. Ilustracje Sereny Blasco są barwne, szczegółowe i bez trudu przyciągają spojrzenia czytelników. Mnie samej najbardziej spodobała się postać Enoli, która od czasu do czasu pojawia się również na rozkładówkach, jako sporej wielkości postać, a nie jedynie jako drobny element w komiksowym okienku. Uważam, że takie urozmaicenia to doskonały pomysł. 

 

Moja opinia i przemyślenia

 

Z tomu na tom Enola dojrzewa i rozwija się coraz bardziej. Rozumie coraz więcej spraw. Tym razem, w „Zagadce wachlarza”, zastanawia się nad skomplikowanym pojęciem wolności i wie na pewno, że chce pozostać sobą, niezależną i zawsze skorą do pomocy, Enolą Holmes. Przyznam szczerze, że nawet sama Nancy Springer nie pokazała rozwijania się i dojrzewania młodej dziewczyny, tak doskonale, jak Serena Blasco. 

 

Bardzo lubię również dodatki dołączone do powieści graficznej o śledztwach Enoli Holmes. Świetnie został w nich zaprezentowany język kwiatów, wachlarzy, zagadek i przeróżne, pomysłowe szyfry. Myślę, że młodsi czytelnicy z przyjemnością sami z nich skorzystają, tworząc swoje własne, zakodowane wiadomości. Z niecierpliwością czekam na piąty tom, który został już zapowiedziany i będzie nosił tytuł „Tajemnica zaginionej wiadomości”. 

 

Podsumowanie

 

Komiks, który powstał na podstawie serii powieści Nancy Springer, jest doskonale narysowany i dopracowany we wszystkich, nawet najdrobniejszych szczegółach. Zachwyca świetnymi ilustracjami i bawi interesującą treścią. Przyznam, że czasami czytałam go nawet z większą przyjemnością niż literacki pierwowzór, mimo że on sam również niewiele pozostawia do życzenia. Po historię graficzną opowiadającą o śledztwach młodszej siostry Sherlocka Holmesa zdecydowanie warto sięgnąć. Z pewnością nie będzie to stracony czas. 

Dział: Komiksy
niedziela, 14 luty 2021 17:18

Moc amuletu

Moc amuletu rozpoczyna cykl Midnight Chronicles autorstwa Laury Kneidl i Bianci Iosivoni. Ten tytuł jest dość zaskakujący. Po pierwsze – autorki znane są z powieści, które można zaliczyć do gatunku YA/NA. Po drugie napisanie dobrej powieści fantastycznej nie jest łatwym zadaniem, nawet jeżeli książka skierowana jest do młodzieży.  Czy autorkom udało się stworzyć lekturę, od której nie można się oderwać?

Roxy Blake jest hunterką. Razem ze swoim partnerem, Finnem, patroluje Londyn i szuka różnych dziwnych stworów, duchów, demonów, które odsyła tam, gdzie jest ich miejsce, czyli do podziemi. Dziewczyna skrywa sekret, a czas, żeby wykonać niemożliwe zadane, nieuchronne upływa. Gdy pewnego wieczoru ratuje chłopaka, opętanego przez ducha, Roxy nie spodziewa się, że sprawy nie potoczą się tak jak zazwyczaj. Czynności życiowe uratowanego tajemniczego zanikają, co nie jest „normalne”, więc chłopak ląduje w kwaterze hunterów. Gdy się budzi to okazuje się, że nic nie pamięta. Nie wie kim jest. Mężczyzna nadaje sobie imię Shane i okazuje się, że jest bardzo utalentowany, dlatego rozpoczyna szkolenie na huntera. Jednak okazuje się, że nie wszyscy zmarli odeszli na zawsze, a przywrócenie pamięci bywa bardzo trudne.

To dopiero pierwsza część cyklu, ale ja już nie mogę doczekać się kolejnej. Świat hunterów jest ekscytujący – pełny przedziwnych stworów, magii, różnych dziedzin walki z potworami i innymi kreaturami, a nie wszystko poznaliśmy w pierwszej części. Wydarzenia, które zawarte są w Mocy amuletu, dopiero rozpoczynają prawdziwą akcję, co można wywnioskować po rewelacjach, jakie zafundowały nam autorki w zakończeniu. Tutaj pojawia się zaczątek jednego wątku i coś czuję, że połączy się z dwoma pozostałymi – misją Roxy i przeszłością Shena. Tożsamość mężczyzny jest czarną kartką, a on nie ma żadnych wspomnień z czasu sprzed opętania. Czuję, że nie jest on obojętny dla fabuły, ale to, że autorki nie zdradziły niemal nic na jego temat, jeszcze bardziej podsycało moją ciekawość podczas lektury. Gdyby rozrysować linię akcji całej serii to czuję, że jesteśmy dopiero na samym początku, a to co wydarzy się w kolejnych części bardzo nas zaskoczy. Moc amuletu ma w sobie wszystko to, co ma mieć ciekawa książka; taka, po lekturze której bez wahania sięgnęlibyśmy po kolejną część – intrygujący i mroczny świat pełen potworów, akcję, tajemnice, sekrety i rewelacyjnych bohaterów.

Hunterzy prezentują wachlarz charakterów. Są zwinni, szybcy,  odważni i dowcipni. Roxy skrywa swoje prawdziwe ja za kurtyną sarkazmu, obojętności. Korzysta z życia, ale jednocześnie boi się dnia następnego. Chęć uratowania kogoś bliskiego jest jej siłą napędową; daje jej odwagę. Chociaż wiele o niej wiemy, to nadal jest dość tajemnicza. Shane’a nie da się nie lubić, ale jego zapomniana przeszłość, ze strony na stronę coraz bardzie intryguje. Co kryje się w jego pamięci? Mam nadzieję, ż autorki bardzo nas zaskoczą, bo w Mocy amuletu nie dały zbyt wielu wskazówek. Miałam o wątku miłosnym nie wspominać, ale nie mogę, bo jest on tak poprowadzony, żeby doprowadzić czytelnika do szaleństwa. Czuć chemię między bohaterami, ich wzajemne przyciąganie, ale…  To za mało! Jednak patrząc na to wszystko z drugiej strony, dobrze, że autorki pozwoliły tej relacji się rozbudowywać.

Moc amuletu to bardzo dobra książka. Pełna tajemnic, akcji i magii. Jeżeli polubiliście Nocnych Łowców, to pokochacie Hunterów!

Dział: Książki
niedziela, 14 luty 2021 14:30

Droga wiedzie przez sen

Droga wiedzie przez sen to trzeci, ostatni tom historii o grupie nastolatków obdarzonych niezwykłymi mocami, którzy walczą ze swoim przeznaczeniem i kilkusetletnią klątwą. Jak potoczyły się losy Alicji, Nikodema i pozostałych mieszkańców Czarcisławia?

Wydarzenia opisane w bieżącym tomie stanowią bezpośrednią kontynuację poprzedniego, dlatego warto sięgnąć po niego od razu po zakończeniu lektury, Nie wywołuj wilka z lasu. Dzięki temu nie uciekną Wam żadne szczegóły fabularne. A już na pewno nie sięgajcie po trzeci tom bez znajomości poprzednich (z własnego doświadczenia wiem, że i takie sytuacje się zdarzają).

[UWAGA! SPOILER ALERT! Poniższy akapit zawiera informacje zdradzające rozwój wydarzeń w pierwszym i drugim tomie, jeśli jeszcze czekasz z ich lekturą, przeskocz od razu do kolejnego akapitu.]

Rytuał, który miał unicestwić klątwę ciążącą nad czterema przeklętymi rodami, nie powiódł się. Pozornie wszystko przebiegło bez zakłóceń - Nikodem okazał się koryfeuszem i dzięki pomocy Alicji odnalazł naczynie, dzięki któremu było możliwe przeprowadzenie ceremonii. Jak się jednak okazało tuż po zakończeniu obrzędu i ku zgrozie Alicji, to nie Nikodem jej towarzyszył, a jego brat bliźniak, o którego istnieniu nie zdawała sobie nawet sprawy. Zresztą nie tylko ona – bracia od lat naprzemiennie zamieniali się miejscami. Dzięki zaklęciu makowego kwiatu każdy z nich zapadał w półroczny sen, by następnie wejść w rolę tego drugiego. Tyle tylko, że Mikołaj zaczął mieć już dosyć tej maskarady i zapragnął żyć własnym życiem.

Brzmi obłąkańczo i nierealnie? Na szczęście zwięzły opis wypada słabiej niż jego realizacja – podczas lektury szalony pomysł autorki nie gryzie tak bardzo i właściwie powieść czyta się lepiej niż tom drugi, który - nie będę ukrywała - irytował dość mocno.

Najmocniejszą stroną całego cyklu jest wykreowany przez Karinę Bonowicz świat, opierający się mocno na słowiańskim folklorze. Wśród bohaterów mamy strzygi, nocnice i wilkołaki, są rytuały opierające się na fazach Księżyca i mroczne legendy z zamierzchłych czasów. Nie brakuje dawki grozy i niepewności co do tego, komu można ufać i czy każdy jest tym, za kogo się podaje. Akcja jest dynamiczna, czasem może aż nadto; dzieje się tu naprawdę dużo i z pewnością nie można narzekać na nudę.

Jest jednak pewne “ale”, a właściwie “ALE” - takie wielkie, pisane gigantycznymi wersalikami. I jest to “ale” niezmienne już od pierwszego tomu, a mianowicie postać głównej bohaterki. Początkowo Alicja dała się poznać jako dziewczyna niby inteligentna, a jednocześnie głupia jak przysłowiowy but. W nic nie wierzy, nic nie rozumie, postępuje irracjonalnie i irytująco. Tym razem jednak przeszła samą siebie. Po pierwsze, dopiero co zdążyła się wykaraskać z niebezpiecznej przysięgi, której złamanie groziło jej śmiercią, a po chwili bez większych oporów składa niemal identyczną i to wobec niemal obcego jej człowieka. Po drugie, jest nieposkromiona emocjonalnie. Pomijając zdawkowe znajomości, ma bliski kontakt z trzema chłopakami i w obecności KAŻDEGO z nich traci rozum, z jednym się całując, z drugim flirtując, z trzecim idąc do łóżka. I to w ciągu kilku dni. Może jestem jakaś niedzisiejsza, ale jakoś mi to zgrzyta.

Mówiąc krótko, Droga wiedzie przez sen to udane zwieńczenie całego cyklu, mimo że autorka pozostawia nas z otwartym zakończeniem, a seria to ciekawa historia, której najsłabszym punktem jest główna bohaterka. Tu jednak warto wspomnieć, że jest „Gdzie diabeł mówi dobranoc” jest skierowany do młodzieży, więc może docelowi czytelnicy odbiorą Alicję z większym zrozumieniem.

Dział: Książki

Nic tak nie zbliża, jak wspólna sekcja zwłok... To żart, rzecz jasna, niemniej, faktem jest, że uczucie może się pojawić w najmniej sprzyjających temu okolicznościach. Autorzy powieści kryminalnych dobrze o tym wiedzą i chętnie łączą w pary bohaterów uwikłanych w tę samą morderczą zagadkę. Co z tego wychodzi? Cóż, bywa trudno, pięć przedstawionych poniżej par pokazuje jednak, że o prawdziwą miłość, nawet zrodzoną wśród zbrodni, zdecydowanie warto walczyć.

Dział: Felietony
poniedziałek, 08 luty 2021 12:09

Nowe powieści graficzne dla młodzieży od DC

DC POWIEŚĆ GRAFICZNA 13+ to cykl dedykowany młodym czytelnikom, poruszający ważne tematy społeczne. Składają się na niego pojedyncze albumy poświęcone nastoletnim bohaterom znanym z komiksów DC.

Dział: Komiksy
sobota, 23 styczeń 2021 14:10

Inspiracja

Uczucia to niepewna materia. Czujemy się jak podczas spaceru po linie. Ekscytacja miesza się ze strachem. Możemy spaść lub przejść na drugą stronę. Co nam się uda? To zawsze zależy od tego, ile czynników wpływa na naszą korzyść. Raz emocje pchają ku miłości, innym zaś popychają w stronę czynów o głębszej barwie czerwieni.

 

Oskar Blajer to pisarz, którego pióra można zaznać w formie opowiadań kryminalnych. Młody mężczyzna pisaniem ucisza demony przeszłości, oczyszcza umysł i blokuje złe myśli. Często chadza na pogrzeby, a każda zasłyszana tam historia zbrodni to inspiracja dla jego opowieści. Uroczystości pogrzebowe zamordowanej nastolatki zdają się idealnym miejscem na poszukiwanie weny. Tam też 23-latek poznaje Luizę Ostrowską. Dziewczyna pochodzi z wyższych sfer, a jej pojawienie się w życiu młodego mężczyzny wiele zmieni. Tymczasem gazety huczą od nowych domysłów i kolejnych morderstw. Dziennikarze okrzyknęli sprawce Łowcą Nimfetek. Im bardziej Oskar będzie zbliżał się do Luizy, tym więcej poszlak będzie łączyć się z jej otoczeniem. Kto jest mordercą? Co ukrywa kobieta? Czy miłość jest w stanie doprowadzić do zbrodni?

 

Adrian Bednarek to mistrz tajemnic, zbrodni i niepokoju, z którego jest w stanie utkać historię tak nieprzewidywalne i mrożące krew w żyłach, że strach nabiera głębi i dopada każdego. Pamiętnik diabła mnie zachwycił, z każdym tomem pogłębiając moją miłość do pióra autora. Czy Inspiracja wywarła podobne wrażenie?

 

Od czego by tu zacząć. Lekki opis, którego płycizny należy się strzec, gdyż nie ostrzega w najmniejszym stopniu przed tym, co się wydarzy i wątek uczuciowy, który mydli oczy i odwraca trochę uwagę czytelnika. Tak, te świetne w swej prostocie zagrania zwodziły mnie dość długo. Podświadomie, gdzieś pod skórą delikatnie pojawiała się jednak ta nieznośna gęsia skórka, to uczucie niepewności, a raczej pewności, że coś się wydarzy. Coś, co zmieni wszystko, co zdążyliśmy wydedukować z poszlak podrzucanych systematycznie przez autora. Inspiracja zbudowana jest na narracji mieszanej, jednak większą część stanowi ta, z perspektywy Oskara. Dzięki takiemu zabiegowi, czytelnik bardziej wczuje się w wydarzenia i dostrzegą rozwój postaci.

Oskar przyciąga najbardziej. Naturalny i mocno realistyczny, a zarazem wciąż potrafił zaskoczyć siebie i nas. Jego rozwój na tle całej fabuły i ścieżki, które wybierał, były logiczne i udowadniały, że nie możemy być pewni nawet własnej postawy. Autorowi po raz kolejny należą się ukłony za nieszablonowość i kreację psychologiczną postaci. Inspiracja ma dobrą podstawę psychologiczną i niesztampowy pomysł na fabułę. Dodając do tego lekkość pióra autora, otrzymujemy wciągającą, brutalną i zaskakującą opowieść, która koncentruje się na ludziach i tym, co ich kształtuje.

 

Dobry thriller, czyli...

 

Adrian Bednarek potrafi budować napięcie, bawić się plastycznością opisów, bulwersować i zaciekawiać. Umiejętnie szafuje tym, co tworzy, wodząc czytelnika za nos. Inspiracja idealnie wpisuje się w to, czym powinien być thriller psychologiczny. To proporcjonalnie rozłożona siła fabuły i barwność postaci, ale też i niepewność, strach oraz oburzenie. Czytając tego typu książki, czytelnik powinien dać się porwać fabule, analizować wydarzenia i poszczególne zachowania postaci. Cała historia na długo po jej zakończeniu, wciąż nawiedza twoje myśli? To najlepsza rekomendacja w przypadku tego typu powieści. Inspiracja zaskakuje głębią i wielowymiarowością, którą niezwykle ciężko uzyskać.

To jedna z tych powieści, która niemalże dotknęła ideału. Nie można o niej napisać wiele, by uniknąć odkrycia zbyt wielu kart. Choć początek lekko nużył, to finał okazał się wisienką, na którą warto było czekać. Gwarancja napięcia, skołatanych myśli i szoku, który niejednokrotnie będzie głównym stanem umysłu. Czekam na kolejne części serii. Czy to już Obsesja?

Dział: Książki