grudzień 02, 2021

wtorek, 12 październik 2021 21:47

Myszka Miki. Horrifikland. Przerażająca przygoda

By 
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Myszka Miki to bajkowa postać, która nigdy się nie zestarzeje. Chociaż nasz bohater ma już na karku sporo lat, twórcy nadal wykorzystują jego wizerunek, tworząc kreskówki, książeczki, a także i komiksy. Miki przyjął już wiele ciekawych ról oraz pracował w niemal każdym zawodzie, ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak nasz bohater zachowałby się w Domu Strachów?
 
„Myszka Miki. Horrifikland. Przerażająca przygoda” to pozycja, której byłam ciekawa, gdy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Po rozpakowaniu paczki okazało się, że ten komiks został przepięknie wydany. Twarda oprawa, szczegółowe, bogate ilustracje oraz dbałość o detale powodują, że to wydanie cieszy nie tylko czytelnicze serce, ale również i oko. Ten egzemplarz pięknie prezentuje się na półce, a sama lektura dostarcza odbiorcy mnóstwa radości oraz… strachu.
 
Myszka Miki, Kaczor Donalnd oraz Goofy współpracują. Wszyscy są detektywami, ale los im nie sprzyja, a klienci omijają ich biuro z daleka. Gdy okazuje się, że jedna pani prosi detektywów o znalezienie kota, z radością podejmują wyzwanie. Trop prowadzi ich do nieczynnego parku strachów, tytułowego Horrifiklandu. Jak można się spodziewać, nasi bohaterowie wpakują się w nie lada kłopoty oraz odkryją pewne tajemnice. Miki, Donald i Goofy będą musieli zmierzyć się ze złoczyńcami, trafią do podziemnych przejść oraz dostrzec, co jest maszyną, a co naprawdę chce przestraszyć kolegów.
 
Kocham przygody Myszki Miki, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji. Lekturę rozpoczęłam wieczorem, zakopana pod kocem i nastrój komiksu skutecznie mi się udzielił. Chociaż Myszka Miki i jej przyjaciele nie kojarzą się społeczeństwu z horrorem czy czymś strasznym, to tutaj to połączenie naprawdę się sprawdziło. Już od pierwszych stron, zapartym tchem śledziłam przygody bohaterów, a gdy w Horrifiklandzie wpadali w kolejne zasadzki czy przejścia, wiedziałam, że cała historia musi się wspaniale skończyć. Dodatkowo postacie nie straciły nic ze swoich charakterystycznych cech, znanych już od pokoleń. Miki nadal jest najbardziej rozsądny i rozważny, Donald zgrywa bohatera, ale opuszczone atrakcje go przerażają, a Goofy jest poczciwy, lubi żarty oraz śmieje się w charakterystyczny sposób. Oprócz ciekawego tekstu, na dłużej zatrzymacie się przy cudownych ilustracjach, które (jak wspominałam) można podziwiać godzinami. Bohaterowie są w ciągłym ruchu, a ich mimika twarzy jest bardzo realistyczna.
 
Nowe oblicze przygód Myszki Miki mnie zachwyciło. To komiks, który czyta się z zapartym tchem, zachwycając każdą kolejną stroną, a co więcej – można poczuć także dreszcze niepokoju.
Czytany 75 razy