marzec 03, 2026

Rezultaty wyszukiwania dla: powie���� fantasy

czwartek, 05 styczeń 2023 12:33

Zapowiedź: Polowanie. Alfa i Omega tom 2

Magiczny świat stworzony przez Patricię Briggs nigdy nie przestanie zaskakiwać. Kolejne intrygujące śledztwo i kolejne postacie, których losy śledzi się z zapartym tchem.

Anna Bartłomiejczyk @Bestselerki

Dział: Książki
poniedziałek, 02 styczeń 2023 13:26

Zapowiedź: Rzeka zaklęta

"Dom Ziemi" i "Krwi" Sarah J. Maas spotyka Serce wiedźmy Genevieve Gornichec w genialnej powieści fantasy Rebekki Ross.

Jack Tamerlaine od dziesięciu długich lat nie postawił stopy na Cadence. Opuścił wyspę jako chłopiec, by uczyć się na barda. Początkowo zagubiony i osamotniony z czasem pokochał kontynent. Po latach nauki miał właśnie zostać asystentem na uniwersytecie.

Dział: Książki
poniedziałek, 02 styczeń 2023 13:25

Zapowiedź: Klątwa dla demona

Ktoś morduje magów, by utkać klątwę. I nawet Jagoda Wilczek nie potrafi powiedzieć ani na kogo, ani w jakim celu zostało rzucone przekleństwo. Wiedźma, włączona w śledztwo WMM, szybko odkrywa, że morderca to dopiero początek jej problemów.

Dział: Książki
czwartek, 22 grudzień 2022 06:08

Zapowiedź: Nigdy nie gasną

Ruby posiada umiejętności, przez które niemal straciła życie. Musi używać ich rozważnie, prowadząc niebezpieczną grę, mającą na celu obalenie skorumpowanego rządu i włamanie się do umysłów wrogów. W Lidze Dzieci nosi przydomek „Lidera”, ale ona doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kim naprawdę jest - potworem.

Dział: Patronaty
piątek, 16 grudzień 2022 17:27

Inna opowieść wigilijna


Chyba każdy zna choćby ze słyszenia duchy Bożego Narodzenia stworzone przez Dickensa, by nawrócić Ebenezera Scrooge’a. Dziś to Ebenezer przychodzi do Moniki Banks, bezlitosnej, nakierowanej na sukces kobiety, by odmienić jej święta i całe życie. Czy to ma szansę się udać? Czy zatwardziałe serce szefowej odmawiającej urlopu nawet w święta drgnie? I czy Skrooge poradzi sobie we współczesnym świecie.

Monika to suka. Wstrętna, okropna, zła kobieta. Ludzie jej nienawidzą lub się jej boją, choć budzi też inne uczucia, zdecydowanie nie cieplejsze. Jedynie jej brat i przyjaciel z dzieciństwa nadal widzą w niej dobro i chcą jej pomóc. Niestety, brat nie żyje, a przyjaciel jest przez Monię „Mamonę” kompletnie ignorowany. Tu z pomocą przychodzi technika i trochę magii z zaświatów. Brat Moni, przy pomocy małej sprytnej dziewczynki tworzy program komputerowy, wirtualną rzeczywistość działającą nawet bez prądu. Dzięki temu Scrooge może wpływać nie tylko na Monikę, ale też na jej współpracowników.

Absolutnie nierealne, a jednak chwyta za serce. W tej książce podoba mi się wszystko – pomysł, wykonanie, postacie. I choć nie wierzę, że ludzie się zmieniają, to jednak autorka przekonała mnie, że w takich warunkach nawet taka wstrętna baba może zmięknąć i zacząć się dzielić dobrem, zamiast siać zło. Jednak najbardziej pokochałam Scrooge’a. Głównie przez to, że został rzucony w świat kompletnie mu nieznany i jego zadziwienie rzeczywistością jest po prostu słodkie. A przy tym nadal pozostaje skuteczny. Całość jest jednocześnie plasterkiem na duszę, jak i wstrząsem, bo wielu z nas czasem nie dostrzega potrzeb innych, możliwości pomocy lub zwykłego niesienia dobra choćby uśmiechem i dobrym słowem, wiarą w człowieka. I nie trzeba być tak złym, jak Monika, bo ona już jest naprawdę na krawędzi.

To nie jest zwykła opowieść wigilijna, to pociągnięcie historii Dickensa o krok, a nawet kilka kroków dalej. Możemy dowiedzieć się, co działo się z bohaterem tamtej powieści, a jednocześnie poznać kolejnego nieszczęśnika, któremu duchy ratują życie przed nim samym. Kompletnie inna od dostępnych na rynku książek świątecznych. I tą odmiennością wspaniała. Skłaniająca do przemyśleń, budząca wiele pytań i wątpliwości, zmieniająca pewne cząstki w życiu czytelnika, które czasem są zapomniane. Brutalnie szczera, życie nie składa się z blasku i lukru. I nie zawsze chodzi o brokat i zwoje kokardek na prezentach, najczęściej chodzi o uczucia i samych ludzi.

Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy unikają powieści świątecznych, ta na pewno przypadnie wam do gustu. Cieszę się ogromnie, że książka w końcu doczekała się polskiego wydania.

Dział: Książki
poniedziałek, 14 listopad 2022 20:53

Grzechy ojców

Kerhalora już dawno przestała być dobrym miejscem do życia. Odkąd Karmazynowe Bractwo sięgnęło po władzę, nikt nie może czuć się bezpiecznie. Nigdy nie wiadomo, czy nie zostanie się oskarżonym o konszachty ze starowiercami. A gdy jest się faktycznie wyznawcą starej wiary, to każdy dzień może być ostatnim.

W takim właśnie świecie przyszło żyć bohaterom trylogii „Dzieci starych bogów”. Dwoje młodych bohaterów należących do starych rodów wyznających zakazaną religię: Aine Wart i Bertram Armin próbuje w tym świecie znaleźć swoje miejsce.

W pierwszym tomie autorka zostawiła bohaterów z setkami pytań, na które nie znali odpowiedzi i nie rozumieli, co się wokół nich dzieje. Drugi tom, czyli „Grzechy ojców” zagęszcza atmosferę i choć cześć pytań znajduje swoje odpowiedzi, to życie bohaterów wcale nie staje się łatwiejsze.

Co więcej, nasi młodzi bohaterowie sami sporo komplikują, zwłaszcza jeśli chodzi o relację między nimi. Wszak od początku czytelnik jest świadkiem budzącego się uczucia, widzi, jak ono się rozwija i jak niesprzyjające okoliczności komplikują tę relację. W miejsce dawnej sympatii wkrada się nieufność i podejrzliwość, Aine ma coraz więcej tajemnic, staje się skryta, nerwowa, a ciążące na niej przysięgi i obietnice sprawiają, że prawie popada w obłęd. Niemal bez przerwy towarzyszy jej tajemniczy głos, czasem przybierający widzialną postać cienia, szarych oczu. Nie jesteśmy w stanie określić, czy towarzysz bohaterki chce dla niej dobrze, czy działa tylko w swoim interesie, jego działanie jest brutalne, ale niesamowicie skuteczne.

Bertram zaś oddaje się urokowi tajemniczej kapłanki, która towarzyszyć będzie całej niewielkiej drużynie w dalszym marszu.

Już pierwszy tom zdradzał spory talent pisarski Agnieszki Mieli i umiejętność budowania przez nią trzymających w napięciu sytuacji. Drugi przynosi widoczny rozwój.

Czytając „Śmiech diabła”, miałam pewne zastrzeżenia do konstrukcji bohaterów, ich działania i emocje nie do końca mnie przekonywały. W „Grzechach ojców” bohaterowie są znacznie lepiej zarysowani, widać, jak autorka się rozwija. W tej części powieści wszystko jest na swoim miejscu. Akcja biegnie wielotorowo, meandruje, zmusza czytelnika do skupienia i powrotów myślami do pierwszego tomu, nawiązując niejednokrotnie do wcześniejszych wydarzeń. To, co wydawało się niespójne i nielogiczne, nabiera teraz sensu, a jednocześnie tworzy przestrzeń do nowych pytań.

I z takimi pytaniami pozostawia, by z niecierpliwością czekać na ostatni tom trylogii.

Dział: Książki
piątek, 04 listopad 2022 20:26

Ród X / Potęgi X

 

Nowy rozdział w historii X-Men! 

Najbardziej rozpowszechniona wizja mutantów (tytułowych X-Menów) to ta ukazana w filmach fabularnych. Jednak komiks „Ród X / Potęgi X” to tym razem zupełnie inna, niezwykle wciągająca historia, która pokazuje, co by się stało, gdyby Profesor X postanowił założyć własne państwo. 

Zarys fabuły

Profesor X chce założyć nowe państwo dla mutantów na wyspie Krakoa. Dzięki zaawansowanej bioinżynierii, rozsianym po całej planecie portalom i staraniom wielu mutantów, chce by inne państwa uznały ich nowy kraj. Pokojowo lub siłą, jeśli zajdzie potrzeba. Ludzkość jednak nie ma zamiaru bezczynnie czekać i bez zastrzeżeń podporządkować się mutantom.

Moja opinia i przemyślenia 

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „House of X” #1–6 i „Powers of X” #1–6. Już od pierwszych stron można zauważyć, że nie świat X-menów, a same postaci uległy gruntownym zmianom. Widać to szczególnie wyraźnie, jeśli nie jest się na bieżąco z wszystkimi komiksami z tej serii. Sam profesor X, kiedyś idealista chcący koegzystencji normalnych ludzi z mutantami, teraz aktywnie stara się doprowadzić do podziału obu bytów. Nie jest on jednak jedynym bohaterem, który się zmienia. Z tego powodu możemy mówić o pewnego rodzaju resecie serii, który ma ujednolicić i poukładać różne wątki z poprzednich serii w spójną całość. 

Zmiany mogą wydawać się dość drastyczne na szczęście głównym scenarzystą jest Jonathan Hickman, który cieszy się znaczącą sławą wśród czytelników za swoje poprzednie serie (takie, jak na przykład jego „Fantastyczna Czwórka”). Między skokami akcji i kolejnymi rozdziałami pojawiają się dodatkowo często obszerne materiały tekstowe z uzupełniającymi informacjami na temat fabuły, nazw i tym podobnych. Chociaż z pewnością nie każdemu może się podobać potrzeba czytania sporych ilości tekstu, kiedy sięgają po komiks. Wszystko to jednak pozwala nowym czytelnikom wsiąknąć w serię bez potrzeby zaznajamiania się z poprzednimi komiksami serii. Szczególnie że poprzednie wydarzenia z innych dzieł są zaledwie wspominane.

Komiks zaskakuje także znakomitą oprawą graficzną w szczególności tą za którą był odpowiedzialny Pepe Larraz (kreska) i Marte Gracia (kolorowanie). Przedstawiane sceny są znakomicie ujęte i pełne detali. Doskonale ukazują opowiadaną historię. Potęgi X są trochę przyćmiewane przez poprzednika, ale także trzymają wysoki poziom.

Podsumowanie 

„Ród X / Potęgi X” to świetny, ale zupełnie zaskakujący komiks, w którym nic nie jest oczywiste. Opowiada historię tego, co stałoby się, gdyby X-Meni uznali, że nie ma sensu koegzystować z ludźmi. Album jest dobrze narysowany, szczegółowo dopracowany i z pewnością wart polecenia. 

Dział: Komiksy
wtorek, 25 październik 2022 20:30

Zapowiedź: Wiedźmy z Dechowic

„Wiedźmy z Dechowic” to utrzymana w lekkim tonie opowieść fantasy o perypetiach wiedźm rezydujących na współczesnej polskiej wsi – Lucyny Kornikowej oraz Mirki, Michaliny i Elżbietki. 

Dział: Książki
poniedziałek, 24 październik 2022 00:27

Zapowiedź: Faceci w gumofilcach

Superbohater ze ściany wschodniej powraca. Nieświeża onuca upchnięta w filcowo-gumowym kamaszu odciśnie swe piętno na obliczu świata (i na niejednej bardackiej gębie).

Bagnet wyciągnięty zza cholewy utoczy znów wrażej juchy, a aparatura w piwniczce radośnie wybulgocze melodię do taktu.
 
Czas rozgarnąć ziemniaki w kopcu i powybierać granaty.
Dział: Książki
wtorek, 05 listopad 2019 14:45

Magia zmienia

Możemy planować, mieć do wykonania zadania i być nastawieni, by nic nie rozproszyło nas w drodze do celu, a jednak nie przewidzimy wszystkiego. Gdzieś po drodze coś się zmienia, nie jesteśmy już sami, a dotychczasowa droga jakby traciła sens. Chociaż trudno zaakceptować nowe, gdy czuje się zbliżające niebezpieczeństwo, to jednak okazuje się, że tak jest lepiej.


Zarys fabuły


W życiu Kate i Currana zaszły ogromne zmiany. Mieszkają teraz poza Twierdzą i opuścili Gromadę, chcą zacząć żyć swoim życiem i zająć się Julie. Szybko jednak dociera do nich, że całkowite odejście nie jest takie łatwe, gdy okazuje się, że jeden z przyjaciół potrzebuje pomocy. Eduardo znika, a zaniepokojona jest tym tylko George, jego partnerka prosi więc Daniels i Byłego Władcę o pomoc. Poszukiwania prowadzą do niepokojących rzeczy, bo za zaginięcie mężczyzny odpowiedzialna jest starożytna i potężna magia. W jakie kłopoty tym razem wpadnie Kate i czy zdążą odnaleźć przyjaciela?


Po tym, co dostałam w Magia niszczy, nie mogłam doczekać się kontynuacji. Dlatego też, gdy tylko Magia zmienia, wpadła mi w ręce, zabrałam się za czytanie. I muszę przyznać, że warto było czekać na ten ósmy tom.


Moje wrażenia


Nie da się ukryć, że ten tom jest znowu nieco spokojniejszy, ale po ostatnich przeżyciach wcale mnie to nie dziwi. No i nie jest też tak, że duet Ilona Andrews spoczywa na laurach. Magia zmienia, w moim odczuciu jest zapowiedzią zbliżającego się końca, ale też wydarzeń, które wbiją czytelników w fotel. Kate tutaj uczy się siebie po tym, co zrobiła, by przeszkodzić ojcu, docenia też czas z rodziną i, no cóż, z przytupem ładuje się w kolejne tarapaty. I tak - jest może ciut niepozornie, ale nadal dzieje się dużo i szybko, bywa zaskakująco i emocjonalnie.


Słów kilka o bohaterach


Spotykam się z zarzutami, że relacja Kate z Curranem straciła pazur, że jest aż za słodko i idyllicznie. Ja jednak tego nie dostrzegam, chociaż prawdą jest, że dużo się między nimi zmieniło. Nadal przerzucają się między sobą docinkami, wytykają swoje wady i złe decyzje, ale jednocześnie dojrzeli do bycia razem. Potrafią rozmawiać i odpuszczać. Nadal ich lubię i dostarczają mi tyle samo dobrej zabawy, jak i wzruszeń. A jeśli komuś brakuje dreszczyku niepewności, mamy przecież Rolanda. Idealny czarny charakter, czarujący, mądry i przebiegły. Potrafi wzbudzić nić sympatii i osłabić czujność, a przy nim trzeba uważać na każde słowo i być gotowym na wszystko.


Na zakończenie


Dla mnie Magia zmienia, była kolejną świetną kontynuacją, od której nie potrafiłam się oderwać. Podobało mi się to ukazanie innego życia Kate i Currana. Fajnie było obserwować ich wspólną pracę i budowanie swojego miejsca na ziemi. Przyznam jednak, że truchlałam na myśl o tym, jak rozwinie się jeden z wątków i z ulgą odetchnęłam, gdy potoczył się po mojej myśli. Teraz tak myślę, że było wszystkiego po równo, trochę zwykłego życia i trochę akcji. No dobra, całkiem sporo, bo nie tylko toczyły się walki jedna za drugą, ale również wyskakiwały nieprzewidziane niespodzianki. Ja jestem zachwycona zarówno emocjami, jak i przebiegiem wydarzeń, które dają przedsmak tego, co ma nadejść.


Fanów serii na tym etapie nie muszę chyba przekonywać, że Magia zmienia, jest warte poznania. To już obowiązkowa lektura. Jednak jeśli ktoś ma Kate Daniels przed sobą, niech zauważy, że to już ósmy tom a duet Ilona Andrews trzyma wysoki poziom i nadal potrafi zaskoczyć oraz namieszać w życiu bohaterów.

Dział: Książki