sierpień 19, 2026

Rezultaty wyszukiwania dla: Tajemnice zbrodni

sobota, 15 sierpień 2026 18:27

Martwe kwiaty

„Była strasznym wampirem energetycznym, wysysającym energię z innych ludzi.”

Prawda jest taka, że cokolwiek człowiek by nie wymyślił, życie i tak otrzymuje palmę pierwszeństwa w tworzeniu scenariuszy ludzkich losów. Mam wrażenie, że twórcy kryminałów, nawet jeśli uważają swój pomysł na fabułę za oryginalny, często okazuje się on wyjątkowo zbieżny z okolicznościami zbrodni, która gdzieś na świecie została popełniona. Natura człowieka cechuje się wieloma mrocznymi zakamarkami, w których długie cienie rzucają negatywne emocje, w pewnym momencie dochodzą do głosu i odrzucają podpowiedzi rozsądku. No i jeszcze zwykły sadyzm, narastająca toksyczność rozprzestrzeniająca się w aurze codzienności, łamiąca życie, a nawet je odbierające. Bardzo ciekawią mnie, ze względów psychologicznych, nie tylko biografie morderców i opisy przestępczych czynów, ale również powieści bazujące na prawdziwych zbrodniach.

Dlatego z entuzjazmem przywitałam książkę Marty Reich, fabularyzującą zbrodnię dokonaną nie gdzieś tam w świecie, ale na polskim podwórku. Zimą tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego roku nie tylko warszawska opinia publiczna wstrzymała oddech dowiadując się, kto stał za morderstwem, rozczłonkowaniem i porzuceniem zwłok ofiary, czterdziestoletniej pracownicy telewizji, cała Polska interesowała się tym. Im głębiej sięgało śledztwo, im więcej napływało dowodów, tym sprawa ukazywała się w coraz bardziej osobliwym i trudniejszym do uwierzenia obrazie. Jeszcze dziś, kiedy przegląda się informacje na jej temat, wzbudza mieszane odczucia i wyzwala sprzeczne emocje, podobnie jak wysokość kary zasądzonej przez sąd za okrutną zbrodnię. Ale właśnie, okrucieństwo i nienawiść także mogą ukazać dwa oblicza. Podobał mi się sposób prowadzenia kryminalnego wątku przez autorkę. Pierwsze dwie z czterech części powieści mocno przykuły uwagę, zaangażowałam się w ich treść. Czułam znakomite przygotowanie pisarki od strony merytorycznej i umiejętność podtrzymywania klimatu niecierpliwego poznawania. Lata osiemdziesiąte nieco prosto odmalowane, ale prawdziwie.

Natomiast trzecia część, obejmująca rodzinne relacje, przybliżająca obyczajową otoczkę tła i pierwszego planu makabrycznej zbrodni, niestety zawiodła. Miałam wrażenie, że autorka za mocno weszła w sprawy spoza faktów, za dużo dała wolności wyobraźni i w przejaskrawionym stylu ukazała interakcje domowników. Siła uderzenia w czytelnika dwulicowością i hipokryzją postaci nic by nie straciła, a wręcz zyskała, na mniejszym natężeniu jadu słów i milczenia. Za to szalenie podobało mi się, że Marta Reich podjęła aspekt ukazania, że nie tylko mężczyźni, jak przyjęło się powszechnie uważać, stoją za skrajną toksycznością w relacji, że również kobiety potrafią głęboko, trwale i latami skrzywdzić wydawałoby się najbliższą im osobę, że można kogoś bardziej zranić słowem niż czynem. „Martwe kwiaty”, swoją drogą, sam tytuł bardzo dobry i symboliczny, ukazały, że funkcje społeczne narzucone kobietom nie powinny być sztywnym wzorcem. Dzisiaj wiele się mówi o tym, że małżeństwa mają prawo nie mieć dzieci, nie pragnąć potomstwa, co więcej, to kobiety mają prawo wyboru, czy zostaną matkami. Kolejna refleksyjna myśl, która narodziła się po spotkaniu z książką, że nawet socjalistyczna rzeczywistość, mówiąca teoretycznie o równości, w praktyce pozwalająca jednostkom przekroczyć granicę dostępu do elitarnego zawodu, zachodnich pieniędzy i dóbr, potrafiła rodzić patologiczne zachowania.

Dział: Książki
sobota, 24 styczeń 2026 11:59

Nic takiego

 

Choć i tak już powoli żegnał się z życiem, to ktoś i tak postanowił przyspieszyć jego śmierć. Milioner Tadeusz Bacewicz zostaje zamordowany we własnym domu, w łóżku. Pokój ofiary wygląda jakby przeszło przez niego tornado. A pod łóżkiem mężczyzny leży nóż. Jeśli brak śladów włamania, to czy sprawcą jest ktoś z bliskich zamordowanego? Szczególnie że właśnie tego wieczoru Bacewicz miał ogłosić zmiany, jakie wprowadził w testamencie. Idealny motyw? Być może.
Prokurator Grzegorz Hala dociera na miejsce zbrodni; stara się w pełni uczestniczyć w sprawie, choć jego myśli raz po raz odpływają w równie nieprzyjemne rejony. Mężczyzna bowiem od jakiegoś czasu dostaje anonimy, sugerujące, iż ich nadawca zna tajemnice prokuratora. I nie zawaha się tej wiedzy wykorzystać.
Dla podkomisarz Michaliny Murawskiej śmierć milionera jest jak wygrana w lotto. Kobieta liczy, że rozwiązanie sprawy przyspieszy jej awans. Bo skoro już musiała wrócić do Piaseczna, to niech, chociaż jej się to opłaci! Co prawda informacja o podpięciu do niej nowej partnerki (również podkomisarz) Kai Dalke nie budzi jej entuzjazmu, to postanawia nie dać się wybić z rytmu. Nawet jeżeli Dalke jest dość... specyficzna.

Czy ta trójka bohaterów jest w stanie ze sobą współpracować? A może każde z nich ukrywa coś, co może zaważyć na toczącym się śledztwie?

Można powiedzieć, że literacko „znam” Katarzynę Puzyńską nie od dziś. Ona lata temu debiutowała „Motylkiem”, czyli pierwszym tomem popularnej sagi o Lipowie, ja natomiast miałam przyjemność go recenzować. Od tamtego momentu sięgałam po twórczość naszej autorki, a wspomnianą już sagę polecam moim bliskim i znajomym do dziś. Trochę sentyment, a trochę i ciekawość sprawiły, że skusiłam się na nowość spod jej pióra, czyli „Nic takiego". Jak sądzicie, jak poszło?

Już na początku muszę napisać, że bardzo ciężko odciąć się czytelniczo- emocjonalno (i wszelako) od sagi o Lipowie. Towarzyszyła mi tak długo, że w pewien sposób „wrosła” we mnie. Szczególnie gdy na tapecie pojawia się kolejna książka Puzyńskiej. Efekt tego jest taki, że do połowy „Nic takiego” nie mogłam się wczuć, bo miałam wrażenie, że czytam kolejny tom Lipowa, tyle że z innymi bohaterami. Cóż, to akurat coś, z czym muszę powalczyć sama - a być może i ci, którzy znają starszą i nowszą twórczość pani Kasi, mają podobne odczucia.

Śledztwo w sprawie morderstwa Bacewicza toczy się wartko, choć nasza trójca niejednokrotnie natrafia na przeszkody. Jedną z nich jest córka milionera, Oliwia Bacewicz, znana persona w środowisku internetowych influencerów, zajmujących się prawdziwymi zbrodniami. Co więcej, każde z nich walczy ze swoimi własnymi demonami i tylko chęć rozwikłania zagadki pcha ich do przodu, zmuszając do odłożenia prywaty na później. Szczerze powiedziawszy, śledztwo niespecjalnie mnie zainteresowało - może ze względu na to, że na 99% było wiadomo, że morderstwa dopuścił się ktoś przebywający w domu. Ponadto czułam się trochę tak, jakbym uczestniczyła w jednym z tych stworzonych przez Agathę Christie. Większe zainteresowanie budziła we mnie przeszłość Michaliny, Kai i Grzegorza.

Co do bohaterów, to właśnie tutaj autorka „zaszalała”, tworząc trio specyficzne w różnym stopniu. Prokurator Hala obsesyjnie dbał o to, by w jego otoczeniu było jak najmniej bakterii oraz zarazków, Kaja zaś z lubością wyciągała kolejne karty tarota w najmniej odpowiednich momentach. W tym zestawieniu jedynie Michalina wydaje się niczym nie wyróżniać na tle pozostałych, oprócz odwagi graniczącej niejednokrotnie z brawurą. Dość wybuchowa mieszanka, trzeba to przyznać.

„Nic takiego” to dobra lektura, aczkolwiek myślę, że fanom Lipowa może zabrać kilka chwil odcięcie się od ulubionej sagi i „przeniesienie” do nowej serii. I jeżeli myśleliście, że główne postacie odkryły wszystkie swoje karty, to jesteście w dużym błędzie. Puzyńska pozostawiła nas bez odpowiedzi w kilku kwestiach, za to z milionem pytań. Nie pozostało nam nic innego jak, tylko wyczekiwać kolejnego tomu. Polecam nie tylko fanom twórczości naszej polskiej autorki, lecz również tym, których kusi rozpoczęcie przygody z jej książkami.

Dział: Książki
niedziela, 24 sierpień 2025 07:55

Skóra

 

„Człowiek jest uczniem, cierpienie jest jego nauczycielem”.
Alfred Louis Charles de Musset

Szkarłatny kryminał. Szybko się w nim poruszałam, frapująco penetrowałam tajemnice zbrodni i docierałam do tożsamości mordercy. Autor dość luźno trzymał w niepewności poznawania i stawiania właściwych hipotez. Na plus, podczas śledztwa morderca narzucał policji wyjątkowo silną presję czasu, tylko zastanawiałam się, czy to fizycznie byłoby wykonalne. Liczne makabryczne zbrodnie sprawiały, że poruszałam się w brejowatej masie okrucieństwa i sadyzmu. Uszczegółowiony krwawy opis zbrodni zachęcał do zajrzenia w najmroczniejszą sferę ludzkiej natury.

Intrygująco bawiłam się podczas prób typowania nazwiska seryjnego mordercy, ale tylko do pewnego momentu. Tuż przed połową książki wpadłam na właściwy trop, chociaż Piotr Kościelny zastosował ciekawą zmyłkę obocznego wątku, a przy tym podsuwał fałszywe ślady i dowody. Doceniłam mnogość różnorodnych postaci zręcznie wprowadzanych do akcji od początku powieści. Często przeszkadzało mi schematyczne podejście do obstawionych ról w opowieści i niska skala emocjonalnych przeżyć. Napotykałam nieścisłości w zachowaniu bohaterów. Przykładowo w dziennikarskiej odsłonie, w decydującym momencie kariery i braku narzędzia komunikacji. Nie do końca byłam w stanie uwierzyć w zachowanie kobiety, chociaż domyślałam się, czym kierował się autor, by wzmocnić napięcie w kolejnych odsłonach krwawej historii. Także rażąca niespójność profesjonalizmu i niedomyślności w aspekcie niemowlaka, czy wyładowania komórki we wrażliwym momencie, nie brzmiały wiarygodnie. Zupełnie nie mogłam uwierzyć w postać Marty, żony Majchrzaka, odebrałam jako hymn pochwalny wzmocniony marzeniem o idealnej partnerce. Pokazową akcję antyterrorystów uznałam za przesadzoną. Zawiodłam się na końcowej motywacji czarnego charakteru. Liczyłam na wnikliwsze społeczne i psychologiczne uzasadnienie, aby przekonać się do źródeł zwyrodnienia i podłoża motywów.

Komisarz Władysław Majchrzak, as wydziału zabójstw, legenda w policyjnym środowisku, okazał się człowiekiem o silnej osobowości, bezwzględnie dążącym do rozpracowania nieprzeciętnie skutecznego psychopaty. Niekoniecznie polubiłam przejaskrawione szarżowanie śledczego wobec świadków i przełożonego, lecz do pewnego stopnia postawa miała uzasadnienie w przekonaniach mężczyzny. Interesujący wydał się sposób powiązania ze sobą ofiar dokonany przez sprawcę inscenizującego zbrodnie, próbującego dotrzymać kroku spaczonej wyobraźni i żądzy krzywdzenia. Szkoda, że autor potraktował ten motyw nieco taśmowo, mniejszy ilościowo a bardziej osadzony w prowokacji robiłby większe wrażenie. Podobne odczucia miałam wobec grupy specjalnej, żałowałam zmarnowanego wątku, można było więcej wycisnąć napięcia. Wszystko zaczęło się od przypadkowego natrafienia nad brzegiem rzeki na ludzkie szczątki. Makabrycznego odkrycia dokonało ośmioletnie dziecko podczas wędkowania z dziadkiem. Nie tyle seryjny zabójca nad Wisłą, jak pomyślał nadkomisarz Piotr Nowacki, ile seryjny zabójca nad Odrą. Wrocławski wydział zbrodni mierzył się z brakiem świadków, motywu i dowodów procesowych. Rozwiązanie sprawy wydawało się odległym punktem na horyzoncie.

Dział: Książki
środa, 02 październik 2024 14:36

Premiera: Powiedz mi, proszę

 

Zaginione dziecko, które odnajduje się po roku, seryjny morderca i skrywane tajemnice. Mike Omar ma dla nas historie, która poruszy i dostarczy mnóstwa wrażeń. Jesteście gotowi? Bo my tak!

Kiedy rok po porwaniu ośmioletnia Kathy Stone zostaje odnaleziona na poboczu drogi, cały świat nie może się doczekać, aby poznać jej historię. Ale Kathy milczy. Otępiała po ciężkich przeżyciach nie odzywa się nawet do rodziców.

Jedyną osobą, której udaje się porozumieć z dziewczynką, jest Robin Hart, terapeutka dziecięca. Robin stosuje terapię poprzez zabawę, co ma pomóc Kathy uporać się z bolesnymi wspomnieniami. Jednak po pewnym czasie zabawa Kathy przybiera niepokojący obrót. Jedna lalka próbuję zasztyletować drugą. Maleńka figurka zostaje przypięta łańcuchem do zabawkowej kanapy. Wszystkie te przerażające sceny są odgrywane w wiktoriańskim domku dla lalek. Z każdą sesją ginie kolejna zabawka.

A co jest najbardziej niepokojące?

Wiele wskazuje na to, że Kathy odgrywa pewne nierozwiązane sprawy morderstw. Z czasem Robin zastanawia się, czy Kathy – która być może zna prawdę na temat przeszłych zbrodni – jest w stanie powiedzieć jej o zabójstwach, do których dopiero dojdzie.

Czy Robin będzie w stanie dotrzeć do tajemnic skrywanych przez umysł dziecka i powstrzymać seryjnego mordercę, zanim ten uderzy znowu? I czy praca Robin nie wystawia Kathy na widok psychopaty?

Mike Omer
Świat Książki
02.10.2024

Dział: Książki
czwartek, 05 wrzesień 2024 14:39

Wilki

 

Wilki wróciły w Sudety. Poczynają sobie coraz śmielej, pokazując się w okolicznych wioskach i budząc postrach w nieuświadomionych mieszkańcach. I to nie jest fikcja, a fakt. Wybierając się w góry, trzeba mieć świadomość, że są one domem dzikiej zwierzyny. Jednak bać należy się bardziej zdziczałych psów, bo one nie boją się człowieka i potrafią zaatakować oraz (a może przede wszystkim?) ludzi.

„Wilki” Grzegorza Wielgusa przenoszą nas na Dolny Śląsk do niewielkiej wioski o nazwie nomen omen: Wilki. To tu komisarz Emil Orłowiec zmuszony jest prowadzić śledztwo w sprawie makabrycznego zabójstwa myśliwego. Szybko okazuje się, że to nie ostatnia zbrodnia, a jeśli do tego dodamy krwawe znalezisko na szlaku turystycznym i budzącą grozę legendę o Bestii, to robi się naprawdę ciekawie.

Przy okazji śledztwa wychodzą na jaw nie tylko współczesne sekrety mieszkańców Wilków i pobliskich miejscowości, ale także mroczne tajemnice sprzed wielu lat.

Nawet stróż prawa i goprowcy mają swoje ciemne historie, które nagle wypływają na wierzch w najmniej oczekiwanych momentach. Wszystkie te zagadkowe elementy, podsycane dodatkowo przez miejscowe legendy nadają powieści niesamowity mroczny klimat. Oprócz typowego śledztwa w sprawie zabójstwa otrzymujemy elementy horroru czy powieści grozy. Atmosfera wokół głównych bohaterów gęstnieje, a czytelnik zaczyna powoli wierzyć w nadnaturalne zjawiska, krwiożercze bestie i duchy przeszłości.

Powieść czyta się świetnie, gdyż pisarz umiejętnie miesza wątki, plącze szyki, podsuwa wciąż nowe tropy, by na koniec całkowicie zaskoczyć czytelnika. Książka napisana jest dobrym barwnym i kwiecistym językiem, nieepatującym przy tym wulgarnością.

Dodatkowym atutem okazuje się ciekawie zarysowane tło obyczajowe, wykorzystanie miejscowych legend oraz bolesnej wojennej i powojennej historii Dolnego Śląska. Tu nic przecież nie było proste. Ziemie należące do 1945 roku do Niemców, nagle przeszły w polskie ręce. W wielu wsiach pozostali niemieccy mieszkańcy, którym dokwaterowano Polaków z Kresów Wschodnich. Echa takich historii także w powieści znajdziemy.

Mnie, mieszkankę Dolnego Śląska, właśnie takie wielobarwne i wieloaspektowe ukazanie złożonych losów Kotliny Kłodzkiej wyjątkowo się podoba.

Powieść mogę polecić z czystym sumieniem, bo pisarz nie tylko świetnie radzi sobie budując napięcie śledztwa, ale także doskonale zna specyfikę regionu, o którym pisze.

Dział: Książki
środa, 24 kwiecień 2024 17:01

Wody czerwone


Kryminały to gatunek literacki, który wciąga czytelnika w świat pełen tajemnic, napięcia i intryg. Od samego wstępu, czytelnik zostaje wciągnięty w labirynt zawiłych zagadek, gdzie każda strona książki może kryć klucz do rozwiązania mrożącej krew w żyłach historii. To podróż przez mroczne zakamarki ludzkiej psychiki i złożone relacje międzyludzkie, gdzie nic nie jest pewne, a każda postać skrywa swoje własne tajemnice i motywacje. Dokładnie tak samo wygląda sytuacja w najnowszej powieści Agaty Kunderman „Wody czerwone”. Miałam okazję czytać debiutancką powieść autorki „Wróżda” i byłam pod wrażeniem, jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czy i tym razem autorka sprosta wymaganiom swoich czytelników?

 

Agata Kunderman „Wody czerwone”

Na tle malowniczego krajobrazu Kotliny Kłodzkiej w miasteczku przy polsko-czeskiej granicy, czas płynie ospale, a mieszkańcy przyzwyczaili się do łagodnego rytmu życia. Jednak nadejście wiosny przynosi wydarzenia, które mogą na zawsze zmienić spokój lokalnej społeczności. Marzec 2022 roku staje się punktem zwrotnym, kiedy tajemnicze odkrycie w lesie wstrząsa codziennością – beczki wypełnione dziwną cieczą stają się preludium do mrocznych sekretów skrywanych przez lata.

Policjanci z Lądka-Zdroju, a wśród nich ambitny Feliks Niemiłko i młoda policjantka Anita Starska, zostają wezwani do zbadania tego zjawiska. Jednak odkrycie w jednej z beczek ludzkiego szkieletu komplikuje sytuację, rozpoczynając lawinę zdarzeń, które odsłaniają mroczne tajemnice skrywane przez lata przez lokalną społeczność.

Śledztwo prowadzone przez prokuraturę pod wodzą Niemiłki i Starskiej odsłania nie tylko brutalną zbrodnię, ale także ukryte motywacje, zawiłe relacje międzyludzkie oraz skrywane przez lata sekrety. W miarę jak dochodzenie postępuje, napotykają na coraz to nowsze zagadki, które prowadzą ich przez labirynt przeszłości, kłamstw i zdrad. Czy uda im się odkryć, co tak naprawdę wydarzyło się tam w przeszłości? Czy uda im się wspólnie rozwikłać tę sprawę?

 

Niebanalny kryminał dający do myślenia

Autorka, Agata Kunderman, nie tylko kreśli niezwykle wciągającą intrygę, ale także rysuje wyraziste portrety psychologiczne głównych bohaterów. Przez misternie skomponowane dialogi i sceny, czytelnik wchodzi w świat śledztwa, czując napięcie i emocje towarzyszące bohaterom, a także ich wewnętrzne konflikty i motywacje. Dodatkowo książka dotyka tematów społecznych, takich jak mobbing oraz ekologiczne zagrożenia, co nadaje jej większej głębi i aktualności.

 

Agata Kunderman „Wody czerwone” – recenzja książki

„Wody czerwone” Agaty Kunderman to niezwykle angażujący thriller kryminalny, który wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do zaskakującego finału. Poprzez misternie splecione wątki, autorka buduje mroczny i niepokojący świat, w którym każde odkrycie prowadzi do kolejnych zagadek. To nie tylko lektura dla miłośników kryminałów, ale także zaproszenie do refleksji nad ludzkimi obsesjami, tajemnicami przeszłości oraz troską o środowisko naturalne. „Wody czerwone” Agaty Kunderman to książka pełna głębi, ważnych i wartościowych treści, które są ponadczasowe. Jeśli jeszcze nie znasz twórczości autorki, koniecznie musisz to nadrobić. Gorąco polecam!

Dział: Książki
wtorek, 09 kwiecień 2024 13:03

Wybacz

 

„Wybacz” Kamili Cudnik to drugi tom serii „Zgadnij, kim jestem”, który po raz kolejny przenosi nas do Torunia i wprowadza w mroczny świat kryminalnych zagadek. W tej części autorka kontynuuje opowieść o komisarzu Robercie Bukowskim, biorąc na warsztat sprawę podwójnego morderstwa dwojga nastolatków. „Wybacz" jest jednak nie tylko kryminałem. To także głęboka analiza ludzkich zachowań, wpływu przeszłości na teraźniejszość i trudności w akceptacji samego siebie.

O czym jest książka?

Akcja „Wybacz” rozgrywa się w Toruniu, gdzie policja staje przed trudnym zadaniem rozwikłania zagadki podwójnego morderstwa. Ofiarami jest dwoje nastolatków, których życie zostało brutalnie przerwane na terenie nieczynnego dworca kolejowego. Komisarz Robert Bukowski, doświadczony policjant z toruńskiego wydziału kryminalnego, staje na czele śledztwa. Postać Bukowskiego, choć twarda i zdeterminowana w pracy, odsłania przed czytelnikiem także swoją bardziej wrażliwą stronę, zwłaszcza gdy rozważa możliwość, że podobny los mógłby spotkać jego własną córkę.

W trakcie dochodzenia, Bukowski i jego zespół odkrywają, że za pozornie prostym motywem zbrodni kryją się znacznie głębsze, mroczne tajemnice. Śledztwo staje się coraz bardziej skomplikowane, a liczba podejrzanych rośnie. Tymczasem życie osobiste Bukowskiego zaczyna się zacierać z zawodowym, co wprowadza dodatkowe napięcie i wyzwania.

Moja opinia i przemyślenia

Kamila Cudnik w tytule „Wybacz” udowadnia, że jest mistrzynią słowa i budowania napięcia. Jej talent do kreowania wielowymiarowych postaci, które są równocześnie silne i podatne na błędy, czyni tę powieść wyjątkowo autentyczną. Przejmująca narracja, prowadzona z dwóch perspektyw – policjanta i jego żony – daje unikatowy wgląd zarówno w przebieg śledztwa, jak i również w jego wpływ na życie osobiste śledczych.

Autorka zręcznie lawiruje między wątkami kryminalnymi a obyczajowymi, tworząc spójną i wciągającą historię. „Wybacz” to wciągający kryminał, ale także jako opowieść o ludzkich relacjach, bólu, żalu i – co najważniejsze – wybaczeniu. Jest to książka, która zmusza do refleksji, a zarazem dostarcza solidnej dawki emocji. Kamila Cudnik skutecznie buduje napięcie, kierując czytelnika przez meandry ludzkich uczuć, traum i tajemnic, które ujawniają się w najmniej oczekiwanych momentach.


Co ważne, „Wybacz” można czytać niezależnie od pierwszej części, choć znajomość "Zgadnij, kim jestem” z pewnością wzbogaci doświadczenie czytelnicze. Pisarka udowadnia, że polska scena kryminalna ma się dobrze, a jej powieści zasługują na miano literackich perełek w tym gatunku.

Podsumowanie

„Wybacz” spod pióra Kamili Cudnik to kryminał, który z pewnością zadowoli fanów gatunku, ale również tych czytelników, którzy szukają czegoś więcej niż tylko rozwiązania zagadki kryminalnej. Autorka z wirtuozerią łączy elementy kryminalne z historią obyczajową, tworząc powieść, która długo pozostaje w pamięci. To doskonały wybór dla wszystkich, którzy cenią sobie dobrze napisane, emocjonujące i pełne napięcia książki. Kamila Cudnik po raz kolejny pokazuje, że ma talent do tworzenia intrygujących fabuł i zdolność do poruszania ważnych, uniwersalnych tematów. Książkę serdecznie polecam, zdecydowanie warto ją poznać!

 

Dział: Książki
niedziela, 18 czerwiec 2023 16:12

Joker. Polowanie na klauna

„Joker. Polowanie na klauna” to tytuł, który wzbudza ciekawość każdego miłośnika komiksów. W tej niezwykłej opowieści autorzy zabierają nas w pełną tajemnic i niebezpieczeństw podróż, śledząc losy byłego komisarza policji, Jima Gordona, który poszukuje nieuchwytnego Jokera. Komiks został napisany przez Jamesa Tyniona IV przy współpracy z Matthew Rosenbergiem i ilustrowany przez Guillem Marcha oraz innych rysowników. Stanowi ciekawe rozszerzenie uniwersum Batmana.

Po ataku na Azyl Arkham, Joker staje się celem wielu antagonistów, a jego tropem rusza wynajęty przez tajemniczego zleceniodawcę Jim Gordon. W miarę rozwoju akcji pojawiają się nowe postacie, takie jak nikczemna rodzina Sampsonów czy Vengeance, córka Bane’a, co dodaje historii dodatkowego smaku. Wątpliwości Gordona co do prawdziwego winowajcy ataku na Arkham prowadzą do zaskakujących zwrotów akcji i moralnych dylematów.

Komiks wyróżnia się na tle innych dzieł o Jokerze, koncentrując się bardziej na postaci Jima Gordona niż na samym Księciu Zbrodni, co oczywiście dla lubiących go czytelników może być pewną wadą. To jednak również z pewnością interesujące podejście, które pozwala na głębsze zrozumienie postaci Gordona i jego złożonej relacji z Jokerem. Mimo że Joker pełni raczej rolę postaci w tle, jego charyzmatyczna obecność jest odczuwalna na każdej stronie. Fabuła komiksu trzyma w napięciu, a rozwijające się tajemnice i moralne dylematy tworzą wokół niej wyjątkowy klimat.

Szata graficzna w „Joker. Polowanie na klauna” jest jednym z największych atutów komiksu. Rysunki Guillem Marcha i innych artystów są wyraziste i pełne ekspresji, doskonale oddające mroczny i zagadkowy nastrój Gotham. Postać Jokera została przedstawiona w różnorodny sposób, od szalonych i karykaturalnych po diaboliczne i poważne, co doskonale pasuje do jego nieprzewidywalnego charakteru.

„Joker. Polowanie na klauna” to bez wątpienia udany początek nowej serii komiksowej. Komiks oferuje świetną historię Jima Gordona, pełną emocji i moralnych rozterek, ciekawe spojrzenie na postać Jokera, a także przemyślane i wpadające w oko ilustracje. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów uniwersum Batmana, a także dla tych, którzy chcą zobaczyć klasycznego złoczyńcę w nieco innym świetle. Chociaż Joker może wydawać się postacią drugoplanową, jego obecność jest mocno odczuwalna i znacząca dla całej narracji. To komiks, który z pewnością wciągnie i zaskoczy nawet najbardziej wymagających czytelników

Dział: Komiksy
niedziela, 17 wrzesień 2023 22:10

Zapowiedź: Yellowface

YELLOWFACE, R.F. Kuang; Świetna lektura. Zbrodnia, satyra, horror, paranoja, kwestie tożsamości kulturowej i przywłaszczenia. A wszystko w sosie trwającej w mediach społecznościowej inby. Ponad wszystko, to jednak znakomita opowieść. Książka, którą trudno odłożyć, a jeszcze trudniej zapomnieć.

Stephen King

Dział: Książki
poniedziałek, 08 maj 2023 15:37

All That's Left in the World

 

Urzekająca, poruszająca, zapadająca w pamięć i serce historia na nasze czasy.

Dział: Książki