Rezultaty wyszukiwania dla: Mistrz gry

Pierwszy tom z serii World of Warcraft: Podróż przez Azeroth już 5 maja w księgarniach!

Podróż przez Azeroth: Wschodnie Królestwa to prawdziwa perełka dla fanów World of Warcraft i światów fantasy spod znaku magii i miecza. Pierwszy tom Podróży przez Azeroth poświęcony został tytułowym Wschodnim Królestwom, gdzie rozegrały się jedne z największych batalii w historii uniwersum. To głównie tutaj rozgrywała się fabuła trzech pierwszych odsłon serii, które dały początek kultowemu MMORPG. Echa tych wydarzeń wciąż są widoczne w grze, a dzięki Podróży przez Azeroth poznacie również fakty dotąd owiane aurą tajemnicy.

Dział: Książki
niedziela, 11 kwiecień 2021 07:13

Trzydziestka

Chyba każdy, nawet osoba zupełnie niezaangażowana w życie polityczne może sobie wyobrazić, co dzieje się w trakcie kampanii wyborczej. Nawet jeśli gra nie toczy się o pozornie wielką stawkę, jeśli do objęcia jest tylko stanowisko podrzędnego burmistrza w małym miasteczku, a nie głowy państwa, to i tak profity i prestiż z tym związane, są warte każdego wysiłku. No i władza – wydaje się bowiem, że większość osób dla niej zrobiłaby wszystko. Dlatego też w trakcie kampanii podejmuje się działania dalekie od moralnych, głównie by zatuszować (albo wyciągnąć – jeśli chodzi o przeciwnika) wszystkie brudy, a pieniądze odgrywają znaczącą rolę w tym procederze.
 
Andrzej Pałecki doskonale zna kulisy lokalnej polityki. Dzięki swojemu sprytowi, ale i ciężkiej pracy, zdobył stanowisko burmistrza i teraz właśnie kandyduje po raz kolejny. Kiedy jednak wszystko wydaje się iść w dobrym kierunku, czyli ku wygranej, zamordowany zostaje jego syn. Choć zamordowany to zbyt delikatne słowo – Tomasz zostaje zadźgany nożem, otrzymując trzydzieści ciosów, jakby nawiązując do trzydziestych urodzin, które obchodził w dniu swojej śmierci. Takie traumatyczne zdarzenie być może wzbudziłoby litość w potencjalnych wyborcach, gdyby nie pewien szczegół, a mianowicie mężczyzna był pod wpływem narkotyków, co już zwolennikom burmistrza mogłoby się tak nie spodobać.
 
Choć tak naprawdę tajemnicą poliszynela było to, że syn nieskazitelnego (przynajmniej na pozór) Andrzeja Pałeckiego, to leń i utracjusz. Co jednak nie oznacza, że zasługiwał na taką śmierć. Śledztwo w tej sprawie prowadzi powracająca po latach z zesłania inspektor Iwona Steg, która tak naprawdę sama mogłaby znaleźć się w kręgu podejrzanym. Na razie jednak z właściwym sobie dystansem rozpoczyna pracę, psując szyki niejednemu obywatelowi miasteczka, począwszy od swojego przełożonego. Interes w odkryciu osoby mordercy ma też Kuba Jabłoński, depresyjny dziennikarz „Tygodnika”, niedoszły pisarz, wciąż zanurzony w swoim smutku i beznadziei.
 
O co tak naprawdę toczy się gra i czy tylko o stanowisko burmistrza? Kto mógł chcieć zamordować syna burmistrza i to w samym środku kampanii wyborczej? Jak potoczy się ta opowieść, przeczytamy w mocnej powieści autorstwa Tomasza Żaka, pt. „Trzydziestka”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa W.A.B. książka to nie tylko ironiczne spojrzenie na politykę i rozgrywki związane ze stanowiskami, ale również na samo życie. Zatkać uszy powinni ci, którzy nie lubią wulgaryzmów, tu jest ich bowiem pod dostatkiem, choć doskonale oddają one specyfikę pewnych środowisk i podkreślają charakter bohaterów, a także ich swojskość. Po książkę powinni natomiast sięgnąć ci, którzy cenią sobie prawdę, nawet nieco przerysowaną i dobrze poprowadzoną historię, podtrzymującą nieustannie zainteresowanie w czytelniku.
 
Doskonałej konstrukcji powieści i frapującej fabule, tak dalekiej od nużącego obrazu wojen podjazdowych o stanowiska, towarzyszy cała plejada doskonale zarysowanych bohaterów, obdarzonych niepowtarzalnymi cechami. A jednocześnie w każdym z nich kryje się coś destrukcyjnego, już nawet o Kubie nie wspominając. Autor stworzył dzięki temu książkę może nie wybitną, ale z pewnością wartą zauważenia i przeczytania. Plastyczne opisy budują tu wrażenie obecności czytelnika w centrum rozgrywających się wydarzeń, a bohaterowie, w istocie małomiasteczkowi w swoich dążeniach i marzeniach, stają się nam na tyle bliscy, że przejmujemy się ich losem. I bardzo chcemy rozwiązać zagadkę śmierci Tomasza, ponieważ lista podejrzanych jest niezmiernie interesująca… Samo zakończenie może nie budzi już zdumienia, ale z pewnością przekonuje nas, że po kolejną książkę Tomasza Żaka sięgnąć warto.
Dział: Książki
niedziela, 21 marzec 2021 17:22

Zapowiedź: Fastnachtspiel. Wydanie zbiorcze

Już 2 kwietnia premierę będzie miało zbiorcze wydanie komiksu Fastnachtspiel Marka Turka. Oniryczna, surrealistyczna seria, tworzona od końca lat '90 roku po raz pierwszy zostanie opublikowana w w całości.

Dział: Komiksy
wtorek, 09 marzec 2021 01:23

Czerwony Lotos

„W bitwie jest wiele chwały, jednak wcześniej należy przepłynąć przez ocean szkarłatu.”

Sympatycznie spędziłam czas z powieścią, zgrabnie wprowadziła w japońskie klimaty, nadała ciekawą tonację przybliżanej historii, ubrała bohaterów w burzliwe losy, odcienie czerwieni, żółci i bieli. Znajome akcenty kultury azjatyckiej mieszały się z wymyślonymi elementami. Zauroczył mnie baśniowy wzór przygody, zgrabne przeplatanie się dawnych tajemniczych wierzeń, wyraziste odwołania do legend, barwne przywołanie mocy szacunku do tradycji. Niewątpliwie, znaczącą rolę odgrywała efektowna narracja, plastyczna i barwna, jednak miałam wrażenie, że coś momentami podcinało jej skrzydła, stopowało warunek szybowania wyobraźni, zrywało kontakt z głębią intrygi, wyciszało wskazane przedłużenie dźwięków. Chciałam większego rozmachu sugestywnego przedstawiania i bardziej emocjonalnych ujęć, wówczas nie wahałabym się wystawić książce wyższej oceny.

Arkady Saulski frapująco rozpisał emocjonującą walkę dobra ze złem, fantastycznie, że nie poddał jednoznacznej interpretacji, nie wystawił na jedynie słuszny kontrast światła i mroku, a uwzględnił złożoność natury człowieka. Atrakcyjnie nakreślonych bohaterów zaakceptowałam i polubiłam. Dostarczyli materiału do zajmującego poznawania i rozumienia, zatem chętnie śledziłam burzliwe losy. Wyraziste i przekonujące postaci umiejętnie połączono z życiowymi doświadczeniami i niebezpiecznymi misjami, choć wyczekiwałam większej wnikliwości. Fabułę wypełniono licznymi zdarzenia, wiele się działo, w dynamicznych rytmach, szybko przebiegałam po stronach książki. Sporo walk, ucieczek, pogoni, nasycenia ogniem, krwią i śmiercią, ale nie zabrakło odwołań do honoru, miłości, przyjaźni, nienawiści i zemsty. Arcymistrzowie walki i bezwzględni wojownicy, uosobienia demonicznych i anielskich cech, zaklęcia i iluzje drzemiące w ludziach i przedmiotach. Kentaro nie wywiązał się z funkcji, do której był szkolony przez mistrza, zawiódł w obronie swojej pani, tragicznie odeszła w przeszłość. Czy samurajowi uda się wytyczyć nowy wartościowy cel życia? Pozostawi za sobą smak klęski? Skoncentruje się na tym, co najważniejsze przed nim? Jak bardzo zagadkowa okaże się przyszłość i z kim przyjdzie mu ją przemierzać?

Dział: Książki

Dwadzieścia lat po nuklearnej wojnie świat powoli powstaje z kolan. Takiej prawdy dowiedzieliśmy się jako Artem w Metro Exodus, gdy opuściliśmy Moskwę, gdzie zatrzymał się czas. Droga stali i nadziei opowiada o bohaterach jak Artem, którzy przełamują wieloletni impas i ruszają w nieznane im rewiry, by odmienić swoje życie.

Dział: Książki

Opętania i czarna magia, pradawne klątwy i rodzinne tajemnice. Joe Hill, mistrz współczesnej grozy, zaprasza do strefy mroku za sprawą komiksowych opowieści, które ukażą się pod szyldem Hill House Comics. Efekty niezwykłej współpracy cenionego pisarza oraz DC Comics, w Polsce będą dostępne dzięki staraniom wydawnictwa Egmont Polska.

Dział: Komiksy

Zima sprzyja zbrodni? Z pewnością stanowi dla niej niezwykle efektowną scenerię, co autorzy literatury z dreszczykiem skrzętnie wykorzystują. Poniżej pięć powieści kryminalnych, w których skuty lodem i spowity śniegiem krajobraz stanowi nie tylko tło akcji, ale niemal jej uczestnika.

Dział: Felietony
poniedziałek, 23 listopad 2020 18:31

Zbigniew Kasprzak "Kas" w rozmowie z Secretum

Zbigniew Kasprzak − polski rysownik komiksów. Od początku lat 90. XX w. mieszka w Belgii, gdzie tworzy pod pseudonimem Kas. Jest współautorem serii komiksowych Yans oraz Halloween Blues, obecnie współpracuje z wydawnictwem Le Lombard.

Dział: Wywiady
poniedziałek, 09 listopad 2020 00:12

Fastnachtspiel - zbiórka na Kickstarterze!

W środę wystartowała zbiórka Kickstarterowa na kompletne wydanie komiksu Fastnachtspiel Marka Turka (Bellmer. Niebiografia, NeST, Bajabongo). Album będzie zawierał wszystkie części cyklu (w tym także piątą, nigdy wcześniej nie opublikowaną) oraz liczne dodatki.

Dział: Komiksy
wtorek, 14 kwiecień 2020 15:44

Lee Schubienik

Początkiem tego miesiąca na rynku pojawiła się dosyć nietypowa książka młodej, polskiej autorki – Aleksandry Konefał. Lee Schubinik z ciekawą okładką i interesującym opisem ukazał się nakładem Novae Res. Książkę udało mi się zdobyć jeszcze w wersji przedpremierowej, przed korektą, dlatego w swojej recenzji uwzględnię wyłącznie aspekty dotyczące postaci oraz świata przedstawionego.

Aleksandra Konefał, jak podaje skrzydełko okładki, łączy elementy młodzieżowej powieści przygodowej i gotyckiego horroru. Jej autorytetem jest Edgar Allan Poe, co po przeczytaniu tej książki zupełnie mnie nie dziwi. Dało się delikatnie wyczuć charakterystyczny klimat mistrza, choć nie miałam z nim zbyt wiele do czynienia po dziś dzień. Książka teoretycznie jest horrorem, ale… No właśnie – ALE. Zupełnie nie czułam żadnego dreszczyku emocji. Raz nawet specjalnie czekałam do późnej godziny, żeby być może lepiej wczuć się w ten klimat. Niestety nic z tego. Mimo, że sama treść nie była taka zła, to nie miałam gęsiej skórki nawet przez 5% powieści (a jeśli miałam, to jedynie z powodu chłodu).

Przejdźmy do fabuły. Alicja jest siedemnastoletnią dziewczyną, która od śmierci swojej matki czuje się niezwykle samotna. Jej ojciec, baron von Tochek, zamyka swoją córkę w wielkiej rezydencji, która według miejskich plotek jest nawiedzana przez duchy. Od teraz dziewczyna zamiast uczyć się w liceum Alton, uczęszcza na prywatne lekcje razem ze swoim przyszłym bratem, synem znienawidzonej, niewiele od niej starszej, przyszłej macochy. Jedynym wytchnieniem w codziennej udręce stają się dla niej spacery do pobliskiego lasu, gdzie pewnego dnia spotyka mężczyznę usiłującego popełnić samobójstwo. Od tego czasu ich drogi stale się przeplatają.

Szczerze mówiąc, to od tej książki wymagałam czegoś więcej. Po tytule i okładce, nie wiedzieć czemu, spodziewałam się trzymającej w napięciu komedii lub czegoś w tym rodzaju. Dreszczyk strachu połączony z czarnym humorem byłby w tym wypadku połączeniem idealnym i moim zdaniem adekwatnym do wyglądu „Lee Schubienika”. W powieści znalazłam zdecydowanie więcej części przygodowej dla młodzieży, niż gotyckiego horroru, o czym wspomniałam wyżej. Niestety za to daje ogromny, ogromny minus. Bardzo nie lubię, gdy zapowiedź książki nie współgra z jej zawartością.

Jeśli chodzi o bohaterów, to są dosyć trudni do określenia. Zakończenie książki wskazuje na to, że „Lee Schubienik” doczeka się kontynuacji, przez co nie do końca można cokolwiek powiedzieć o postaciach, ponieważ ich charaktery mogą się rozwinąć nieco później. A nawet z pewnością można to stwierdzić, ponieważ niewiele wątków zostało doprowadzonych do kulminacyjnego momentu. Nie wiemy przez to w stu procentach, jakie pobudki kierowały niektórymi z bohaterów, głównie tych drugoplanowych, nierzadko odgrywających w książkach znaczące role. Sama Alicja nie przyciąga uwagi, co jest nieco problematyczne, jeśli chodzi o postać pierwszoplanową. Powinna grać pierwsze skrzypce, a jest dosyć nijaka. Za to nie irytowała mnie zanadto, więc bilans się wyrównuje. Za bohaterów nie przyznaję ani punktów na plus, ani na minus.

Od początku myślałam, że jest to powieść jednotomowa, dlatego nieco się zdziwiłam, a nawet zirytowałam, gdy okazało się, że w zasadzie nic nie zostało rozwiązane. Wolę być przygotowana mentalnie na takie rozwiązania. Teraz natomiast jestem w kropce, ponieważ nie wiem, czy chciałabym przeczytać następną część. Książka nie wywołała u mnie wielkiego WOW, ale nie była również przesadnie zła.

Poza tym okładka jest na tyle miła dla oka, że na pewno seria, nawet duologia, ładnie wyglądałaby na półce. Co więcej, czcionka jest fajnie dopasowana, dzięki niej książkę czyta się szybko i przyjemnie. Nie mogę z czystym sercem zachęcić Was do tej lektury, ale również nie zniechęcam. Wybór, po przeczytaniu recenzji, należy do Was – znacie wszystkie za i przeciw. Ja ze swojej strony mogę jedynie dodać, że liczę na potencjał pisarki i wierzę w to, że następna część, jeśli zdecyduję się ją przeczytać, mnie zachwyci.

Dział: Książki