Rezultaty wyszukiwania dla: Literackie
Nowości literackie dla najmłodszych
Już 8 kwietnia ukażą się na rynku dwie nowe serie literackie dla młodych czytelników:
- „Kroniki Podziemia" autorstwa Suzanne Collins (dla nastolatków 10+)
- „Chowańce" autorstwa Adama Jaya Epsteina oraz Andrew Jacobsona (dla dzieci 7+)
Klątwa Wendigo
"Klątwa Wendigo" to drugi tom serii "Monstrumolog" autorstwa Ricka Yancey, znanego w Polsce z powieści science fiction "Piąta Fala", która opisuje zagładę ludzkości. W 2004 roku Rick Yancey porzucił pracę i od tego czasu pisze prawie codziennie, bo uważa, że to najlepsza droga, by marzenia stały się rzeczywistością.
W drugim tomie po raz kolejny spotykamy Willa Henry'ego i Doktora Warthrope'a. Tym razem wyruszą oni do Kanady by odnaleźć starego przyjaciela, a także zbadać pewną indiańską legendę. Nie na wszystko są jednak doskonale przygotowani, a sytuacja staje się naprawdę poważna.
Akcja poprowadzona została w ciekawy sposób, ale to oryginalna konstrukcja samej powieści wywołuje wrażenie. Pisarz wykorzystał tu kilka niecodziennych pomysł i zabiegów, a co ciekawsze to nie bohater, który opowiada nam historię wiedzie w fabule prym, jest raczej dokładnym i spostrzegawczym obserwatorem. Dodatkowo wydarzenia widzimy z perspektywy czasu i z pewnego dystansu, który również w interesujący sposób wpływa na ich kształt oraz przesłanie.
Monstrumologia to niezwykła i rozbudowana nauka. Oczywiście sam pomysł pojawiał się już wielokrotnie, ale chyba nigdy jeszcze nie spotkałam się z tym by ktoś tak dokładnie i starannie określił i zarysował ideę. Już samo to czyni serię "Monstrumolog" dość wyjątkową. Podoba mi się także podejście Doktora, nasuwa mi namyśl kilka niezwykłych seriali takich jak "Czynnik PSI", które z przyjemnością oglądałam w dzieciństwie. Powieści tego typu nie znam właściwie wcale, a przynajmniej żadna na zawołanie nie przychodzi mi do głowy.
Literackie, wręcz poetyckie opisy potworności Rick Yancey tworzy w genialny sposób. To co zostało świetnie przedstawione w książce "Badacz potworów" powraca w "Klątwie Wendigo" ze zdwojoną siłą. Nie ma tu może tyle makabry, co w pierwszym tomie, klimat jednak jest iście horrorowy. Autor nie szczędzi czytelnikowi groteski i okropieństw, także sądzę, że każdy nastoletni czytelnik będzie pod tym kątem powieścią naprawdę zachwycony. To idealne zastępstwo dla gier komputerowych i zachęta by choć na chwilę się od nich oderwać.
Zarówno "Badacza Potworów" jak i "Klątwę Wendiego" serdecznie wszystkim wielbicielom mitów, legend i klimatycznych horrorów polecam. I chociaż historie jako takie są odrębne, radzę jednak cykl zacząć czytać od początku, wywrze wtedy znacznie lepsze wrażenie. "Monstrumolog" to ciekawa, dobrze skonstruowana seria, której twórcy nie brakuje zarówno pomysłowości, wyobraźni jak i warsztatu czy dobrego wykonania. Cieszy mnie, że na naszym rodzimym rynku coraz częściej pojawiają się pozycje młodzieżowe nie przeznaczone jedynie dla nastoletnich miłośniczek wampirów.
(Nowy) Wywiad ze Stefanem Dardą
Jakiś czas temu pojawił się u nas na stronie wywiad z twórcą powieści grozy - Stefanem Dardą. Z okazji objęcia patronatem medialnym książki "Opowiem ci mroczną historię" poprosiliśmy pisarza o kolejną rozmowę. Poprzedmi wywiad przeczytać można tutaj.
Podsumowanie Falkonowych wieści
Falkon zbliża się wielkimi krokami, a w programie coraz więcej atrakcji. Zapraszamy do Lublina - już za tydzień!
Wyniki Konkursu Twórczość Very Bardzo Kulturalna
Oto lista laureatów Konkursu Literackiego na opowiadanie o tematyce Carpe Diem. Oficjalne wyniki ogłoszone zostały już podczas Krakowskich Targów Książki, teraz publikujemy ich potwierdzenie. Nagrody oraz dyplomy zostaną wysłane pocztą. Ponieważ w tym roku nie udało się wydać Targowej Gazetki, opowiadania zostaną opublikowane jako antologia w terminie do końca stycznia 2015. Książki zostaną rozesłane do zwycięzców konkursu.
Dziewięć żyć Chloe King. Uprowadzona
Chloe King nie jest zwyczajną nastolatką, nie jest nawet człowiekiem. W dniu szesnastych urodzin przeszła przemianę, przebudziła się jej zwierzęca, a precyzyjnie rzecz ujmując – kocia, natura. Zyskała nie tylko nadnaturalną zwinność i siłę, wyostrzyły się także jej zmysły. Niestety, jednocześnie stała się celem ataku pradawnego stowarzyszenia, Bractwa Dziesiątego Ostrza, którego misją jest eliminowanie ze świata stworzeń takich jak Chloe.
Druga część trylogii o niezwykłej, starożytnej rasie ludzi-kotów, zwanych Mai, to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń wieńczących pierwszy tom. Po dramatycznej walce, podczas której najprawdopodobniej zginął czołowy wojownik Bractwa zwany Łowcą, Aleks zabiera Chloe do głównej kwatery Stada, gdzie dziewczyna otrzymuje opiekę przywódcy, Siergieja. Poznaje także historię swojej rasy oraz szczegóły własnego pochodzenia, odkrywa, kim była jej biologiczna matka. Nadal grozi jej jednak niebezpieczeństwo ze strony prześladowców, bowiem wyrok raz wydany przez Bractwo niełatwo cofnąć.
Pierwsza część trylogii była fascynującym powiewem świeżości wśród młodzieżówek opanowanych przez wampiry, wilkołaki i anioły. To świetny pomysł, by wykorzystać elementy egipskiej mitologii, zwłaszcza informacje na temat bogiń Bastet i Sekhment, występujących pod postaciami kobiet z głowami kota i lwicy. To od nich wywodzi się rasa Mai, półboskich ludzi-kotów, którzy mimo kilku tysięcy lat ukrywania się, nadal zachowali instynkty dzikich drapieżników. W „Uprowadzonej" poznajemy więcej faktów na temat ich pochodzenia, a także mamy szansę poznać współczesne Stado oraz to, jak koegzystują oni w ludzkim społeczeństwie. Zabrakło mi tylko nieco większej dzikości w ich codziennym życiu, część z nich bardziej przypominała bowiem udomowione kociaki niż dzikie lwy, ale przecież nie można mieć wszystkiego. Najbardziej spodobała mi się postać Kemet, zwanej także Kim, będącej raczej kotem w ludzkiej skórze niż jedynie człowiekiem wykazującym kocie cechy. To moja zdecydowana faworytka tej opowieści.
Pannę King polubiłam z kolei już wcześniej za jej niepokorność i chodzenie własnymi ścieżkami, ten charakterystyczny pazur stracił trochę na ostrości w drugim tomie cyklu, ale nadal Chloe prezentuje się dużo lepiej niż większość mdłych bohaterek powieści młodzieżowych. Jednocześnie bardziej przypominała w swych zachowaniu i emocjach typową nastolatkę niż miało to miejsce w „Upadłej", gdzie połowa jej myśli krążyła wokół seksu. Tym razem na skutek dramatycznych wydarzeń sprawy sercowo-łóżkowe schodzą na drugi plan i choć nadal obecne, nie przytłaczają już tak całej fabuły.
Jak to zwykle bywa w książkach przeznaczonych dla nastoletnich czytelników, a zwłaszcza czytelniczek, mamy tu do czynienia z pozornie klasycznym trójkątem. Oto dwóch przystojniaków stojących po przeciwnych stronach barykady próbuje zdobyć serce (i nie tylko) głównej bohaterki. Nie jest to jednak układ typowy, a to za sprawą mniej zaangażowanej od nich Chloe, a także obiektywnych przyczyn, które nie pozwalają jej nawet myśleć o związku z jednym z nich. Jakich? Będziecie musieli przekonać się sami.
Nie obyło się niestety bez drobnych niedociągnięć. Czarne charaktery przedstawione zostały schematycznie, a fanatyzm członków Bractwa Dziesiątego Ostrza jest sztampowy i przekoloryzowany. Zabrakło tu finezyjności, pokazania większej ilości odcieni szarości, a nie tylko czerni i bieli w kreowaniu bohaterów.
Postać Chloe King cieszy się dużą popularnością głównie za sprawą serialu nakręconego na podstawie trylogii autorstwa Liz Braswell. Jak już wspomniałam o tym w recenzji poprzedniego tomu, po obejrzeniu jednego odcinka, doszłam do wniosku, że w książce historia ta jest znacznie ciekawsza, a główna bohaterka została lepiej wykreowana. Tym bardziej zachęcam wielbicielki filmowej Chloe do poznania jej literackiego pierwowzoru.
„Uprowadzona" to dobrze napisana kontynuacja pierwszego tomu trylogii i interesująca młodzieżówka, którą czyta się szybko i przyjemnie. Zapewnia przede wszystkim dobrą rozrywkę i z pewnością przypadnie do gustu wielbicielkom gatunku.
Warsztaty literackie w Lublinie
W Domu kultury Narnia w Lublinie, w dniach 20 października do 15 grudnia odbędą się warsztaty literackie.
Adresowane są przede wszystkim do osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z pisaniem i chciałyby zweryfikować oraz rozwinąć swoje umiejętności. Nie podam przepisu na natchnienie ani recepty na bestseller, ale mogę udzielić wskazówek, które pomogą Wam w tworzeniu publikowalnych opowiadań - a może nawet powieści.
Osoby zainteresowane uczestnictwem w warsztatach proszę o przysłanie PRZED pierwszymi zajęciami krótkiej (do 10 tys. znaków ze spacjami) próbki tekstu literackiego (tylko proza, warsztaty nie obejmują poezji) na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Prowadząca: Agnieszka Hałas – urodzona w Lublinie w 1980 roku znana prozaistka i poetka. Więcej: http://halas-agn.blogspot.com/
Falkonowe wieści
Fantastyczny koncert
W tym roku Falkon trwa cztery dni, ale tak naprawdę mamy dla Was aż pięć dni atrakcji! W czwartek 6 listopada na Targach Lublin odbędzie się Fantastyczny Koncert w wykonaniu artystów lubelskiego Teatru Muzycznego. To wzmocnione wizualizacjami i magiczną grą świateł widowisko w trakcie którego będziecie mieli okazję posłuchać na żywo muzyki filmowej z Władcy Pierścieni, Gwiezdnych Wojen, Avatara czy Gry o Tron. To będzie koncert pełen mocy, nie może Was zabraknąć!
Zaparkuj w Zonie #3 - zmiana lokalu i daty imprezy
Stalkerzy i Stalkerki!
Otrzymaliśmy wiele wiadomości od fanów S.T.A.L.K.E.R.a i Fabrycznej Zony z prośbą o zmianę terminu imprezy. Uznaliśmy, że faktycznie dobrze będzie pobawić się w piątek. Zdążycie dojechać, poimprezować do oporu i wrócić do domów bez kłopotu. Mamy też nowy lokal, który nas pomieści i ugości wszystkich Stalkerów.
Wehrwolf
Od pewnego czasu na łamach Secretum możemy przeczytać opowiadania Marka Ścieszka. Dotychczas największym zainteresowaniem cieszyło się "Niemowlę", w którym mała, bezbronna istota okazała się siedliskiem zła. Tą historią rozpoczyna się zbiór opowiadań "Wehrwolf", który ukazał się początkiem 2011 roku nakładem wydawnictwa RADWAN. "Wehrwolf" to zbiór trzynastu, niepowiązanych ze sobą, historii. Jak czytamy z okładki: „Autor stara się nieco uporządkować dotychczasowe, skromne dokonania na niwie literackiej".
Opowiadanie "Niemowlę" przenosi nas na plebanię katolickiego Ojca O'Briana w jednej z dzielnic Dublina. Niespodziewanie duchowny znajduje podłożone bezbronne niemowlę, które budziło litość swoją wychudzoną i bladą postacią. Finał tej historii po części zdradziłem we wstępie. Drugie opowiadanie nosi tytuł "Coś za coś", brzmi bardzo mściwie i niestety w pewnym sensie to się sprawdzi bardzo boleśnie i nieprzyjemnie.
Dusiołek to nazwa małej wsi nad rzeką Ryską, miejsce akcji, a zarazem tytuł kolejnej historii, w której ojciec z synem wybrał się na podróż po Pojezierzu Myśliborskim. Występuje tu nawiązanie do wiersza Bolesława Leśmiana. Kolejnym, najdłuższym opowiadaniem jest "Karuzela". Poznajemy siedemnastoletniego chłopca. Akcja rozgrywa się w wesołym miasteczku, które zazwyczaj kojarzy się z zabawą, radością dzieci i dorosłych. W tym przypadku było zupełnie inaczej.
Tytuł zbioru nawiązuje do ostatniego opowiadania "Wehrwolf", w którym autor przenosi nas do ogarniętego wojną roku 1945.
Od strony technicznej: Wehrwolf nie jest wydany rewelacyjnie. Grafika na okładce może niejednokrotnie zmylić potencjalnego czytelnika. Tytuł, czy choćby odznaka (krzyż) to elementy bardzo charakterystyczne dla pewnego okresu, pewnych ludzi. Przy tak rozmaitych opowiadaniach powinna być nieco inna koncepcja. To naturalnie, moja osobista sugestia.
Cały zbiór Marka Ścieszka czyta się bardzo przyjemnie. Rzeczą normalną jest to, że niektóre opowiadania są ciekawe, zasługują na uznanie, a niektóre nie. „Oczywistą oczywistością" jest, że Autor „tryska" wyobraźnią i potrafi zaskakiwać. Każdy tytuł można odrębnie oceniać. Miejsca akcji są bardzo różnorodne, jednak zawsze wiążą się z nimi lęk i poczucie zagrożenia. Przykładem są tytuły: "Cmentarna opowieść", "Upiorna opowieść" czy "Płytki grób". Skupiając się na całości, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. "Wehrwolf" mimo tego, iż nie jest porywający, klimat grozy gości w niektórych momentach, to cały zbiór jest godny polecenia, by wieczorkiem usiąść w fotelu i odejść od spraw codziennych i chociaż przez chwilę poczuć przyjemne ciarki. Mam nadzieję, że dorobek literacki Autora się powiększy i będziemy mogli na dłużej wejść do tych barwnych pokładów wyobraźni Marka Ścieszka nie w krótkich opowiadaniach, a w jednym tytule.
