Rezultaty wyszukiwania dla: Dziewczyna z g��r
Sędzia
Wolny dzień to idealny czas na przeczytanie dobrej książki. Jeśli lubicie misternie uknute intrygi i trzymające w napięciu kryminały, z dość nieoczywistą fabułą, to „Sędzia” jest książką idealną dla Was.
„Sędzia” to debiut autorski młodziutkiej Oliwii Marczak. Jeśli dziewczyna ma takie pomysły, chodząc jeszcze do liceum, to nie mogę się doczekać jej publikacji napisanej w dorosłym życiu. Autorka zaskoczyła mnie zarówno swoją dojrzałością, jak i pomysłowością. Co prawda czytelnicy i recenzenci zarzucają jej przewidywalność, ale ja mam inne zdanie na ten temat. Do samego końca nie wiedziałam, czemu przypadkowi ludzie zostali zamknięci w ogromnej wilii, odcięci od świata i z okrucieństwem zabijani przez jakiegoś psychopatę. Umówmy się, ale ktoś, kto wymierza sprawiedliwość na własną rękę, kierując się chorymi pobudkami i zostawiając przy ciałach cytaty z książek „Kubuś Puchatek” i „Chatka Puchatka”, nie jest do końca normalny. Tym bardziej że morderstw dokonano w okropny i przerażający sposób, a niektórzy z bohaterów umierali długie godziny w prawdziwych męczarniach.
Policjanta Alex Farris zostaje wezwana na miejsce brutalnego zabójstwa. Nim zdąży zapoznać się z sytuacją, wszyscy zebrani w rezydencji tracą przytomność i budzą się zamknięci w wielkim domu, otoczonym betonowym murem. Nikt nie wie, co się dzieje, ale jedno jest pewne - zabójca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze. Coraz to nowe zdarzenia i nagłe, brutalne zgony, są tym bardziej przerażające, ponieważ morderca tytułuje się Sędzią. Nikt nie jest bezpieczny, a pozostawione przy zwłokach karteczki z wyrokami i cytatami z książek dla dzieci, sieją zamęt w głowach osób czekających na śmierć z rąk psychopaty. Napięcie z godziny na godzinę rośnie, zabójca coraz bardziej się rozkręca, a oskarżeni nie wiedzą, na kogo wypadnie w następnej kolejności. Sędzia z sobie tylko znanych pobudek chce zrealizować swój plan do samego końca, co oznacza, że nie jest to działanie bezcelowe. Była to akcja planowana, co dowodzi, chociażby uzupełnianie zapasów w lodówce i brak jakichkolwiek leków w domu, przez co nie można uśmierzyć bólu, ani nikogo znieczulić.
Świetny pomysł na książkę i na fabułę. Szczególnie, podobają mi się zamieszczone na końcach rozdziałów cytaty z książki o przygodach Kubusia Puchatka, co wcale nie nadaje jej bajkowego klimatu. Wręcz przeciwnie, ponieważ cytaty idealnie dopasowane są do zdarzeń kończących rozdziały i myśli zabójcy. A jak z zakończeniem? Zaskakujące. Nawet przez chwilę nie przypuszczałam, że akurat TA osoba może być Sędzią, choć miałam już swoje typy podczas lektury książki.
Książka ląduje na liście moich ulubionych kryminałów, choć momentami otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia, ponieważ autorkę w kilku momentach literacka fantazja podniosła za daleko. Jak chociażby podczas przeprowadzania operacji, która miała na celu wycięcie kuli z ciała jednej z ofiar. Czytając ten zabieg, od razu w głowie miałam sceny z filmu „Dr Quinn”, gdzie Jane Seymour przeprowadzała, chociażby operację plastyczną usypiając pacjenta tylko chloroformem, co było totalnie odklejone od rzeczywistości. Tylko w filmie przynajmniej pacjent był uśpiony, a tu nic a nic. No ale w końcu to tylko książka, więc przymykam na to oko.
Nie ma co się czepiać. Jak na pierwszy raz jest całkiem dobrze i z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki w przyszłości.
Piekielne Niebo
Niebo kojarzyło mi się zawsze z dobrem i miejscem, gdzie dusze mogą w końcu odpocząć. Jak słyszę słowo „niebo”, to pierwsza myśl jest związana z aniołami i ich boskością. Myślę, że wielu z Was ma podobne odczucia. A jakie względem nieba miała Karolina Ligocka, autorka książki „Piekielne niebo"? Już po samym tytule widać, że niezbyt dobre.
„Piekielne niebo” to książka z gatunku urban fantasy, przeznaczona zarówno dla dorosłych, jak i nastolatków. Znajdziecie w niej cały przekrój fantastycznych postaci jak anioły, demony, elfy itp. Jeśli lubicie historie, w których magiczne postacie występują, to śmiało po książkę możecie sięgnąć.
Główną bohaterką „Piekielnego nieba” jest młoda anielica Narida. Po oskarżeniu o morderstwo zostaje uznana za winną i strącona z Nieba na Ziemię. Traci przez to wszystkie swoje moce i nigdy nie będzie mogła mieć skrzydeł. Przez Niebo uznana jest teraz za upadłą i nikogo nie interesuje czy przeżyła upadek. A jeśli tak, to co będzie się z nią teraz działo. Umówmy się, że nikomu do głowy nie przyszło, że dziewczyna mogła przeżyć i teraz dla mieszkańców Nieba jest tylko bolesnym wspomnieniem.
Po 10 latach od upadku Narida przepracowała już to, że nigdy nie wróci do domu i żyje teraz na Ziemi z ludźmi. Nie ma mocy, musi radzić sobie jak zwykły człowiek. Do czasu, gdy wokół niej zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a ona zaczyna czuć, że magia całkowicie jej nie opuściła. Tylko dlaczego teraz? Co takiego wydarzyło się, że nagle wokół upadłej Anielicy zaczynają się kręcić podejrzane typki.
„Piekielne niebo”, to świetnie napisana historia, która w brutalny sposób pokazuje, że nie tylko na Ziemi mamy do czynienia z politycznymi rozgrywkami. Niebo również jest w nie zamieszane. Są bowiem w niebiosach aniołowie, którym wymarzyło się rządzić Niebem i nie tylko. I aby to osiągnąć, nie cofną się przed niczym, a każdego, kto stanie na ich drodze uznają za wroga. Jednym z takich wrogów stała się właśnie Narida.
Czytając książkę, cały czas się zastanawiałam, jak własna matka może poświęcić swoje dziecko dla kariery politycznej. Matka Naridy właśnie to zrobiła. Skazała ją na potępienie, pozbawiła domu i miała nadzieję, że dziewczyna nie przeżyje upadku z Nieba. Jak można zrobić coś takiego? Jaka matka tak postępuje? Narida przez długie dziesięć lat miała w pamięci słowa matki, którymi przypieczętowała jej los. Los wyrzutka, wygnańca, Anioła pozbawionego mocy i skrzydeł.
Podoba mi się w tej książce umieszczenie różnych magicznych istot. Spotkałam w niej demony, które wcale nie są demoniczne tak bardzo, jakby mogło się nam wydawać. Odbyłam z bohaterami wycieczkę do Nieba, ale także i Piekła. Spotkałam Królową Elfów i dowiedziałam się, że podła z niej baba. Jednak najważniejsze jest to, że Narida okazała się prawdziwą córką swojego ojca i posiadła moce, które mogą jej teraz pomóc w walce z matką i jej Aniołami. Bo ta, gdy dowiedziała się, że jej córka przeżyła, postanowiła zabić ją po raz drugi.
Zapowiedź: Córka niczyich światów
Życie w niewoli nauczyło Tisaanah, jak przetrwać, władając jedynie bystrym umysłem, spostrzegawczością i niewielką ilością magii. Kiedy jednak próbowała wykupić się od pana, ten niemal doprowadził do jej śmierci. Nie poddała się i zabiła jednego z najpotężniejszych lordów w Threll.
Black Bird Academy
Akademia dla egzorcystów w Nowym Jorku? Wampiry? Demony? I to wszystko pałęta się po ulicach? W książce Stelli Tack właśnie tak się dzieje, a autorka opisuje to w taki sposób, że wszystko przyjmujemy za pewnik.
Leaf Young ma pecha, choć to w zasadzie za mało powiedziane. Bo jak nazwać fakt, że gdy po raz pierwszy od paskudnego rozstania wychodzi do klubu z przyjaciółkami, bawi się świetnie, wyrywa najgorętszego gościa w całym klubie i… kończy z demonem w sobie. Tylko nie, że gorąca randka, ale demon włazi do jej głowy i żadne nie zamierza ustąpić. Co jest o tyle dziwne, że nikt pannie nie wierzy, egzorcyści ją torturują i nic nie wskazuje na to, że mogłoby być lepiej. Ich ultimatum też pozostawia sporo do życzenia, bo Lore panoszy się w głowie i czasem chce dojść do głosu, a wtedy krew leje się gęsto. Na szczęście dziewczyna nie daje sobie w kaszę dmuchać.
Kocham ich oboje. Lore jest najgorszy, nikczemny, podły, złośliwy, wstrętny, zarozumiały, do przesady pewny siebie, fałszywy, kłamliwy. I uroczy. Świadomość tego, co nawywijał w przeszłości, nie przeszkadza w tym, by polubić go od pierwszej chwili, gdy się pojawia, a jego dialogi z Leaf jeszcze podsycają tę miłość. Zresztą, dziewczyna też jest niczego sobie, autorka świetnie skonstruowała jej postać. Z jednej strony zwyczajną dziewczyną, a z drugiej ogromną zagadką. Falco, jej nauczyciel i obrońca w świecie egzorcystów, nie będzie miał z nią łatwego życia. Jej bezczelny, trochę na pokaz, sposób bycia jeszcze bardziej uwypukla gburowatość i introwertyzm mężczyzny. Taka trójka, jak ich dwójka po prostu musi stworzyć książkę idealną.
Od tej lektury się nie oderwiecie. Jest pełna akcji, ale na takim poziomie, który tylko trochę odbiera dech. Do tego błyskotliwa, pełna poczucia humoru, takiego, jak lubię najbardziej, złośliwego, inteligentnego, na poziomie. Wszystko jest wyważone. I dramat i lekka nuta romansu, autorka powoli odkrywa karty. Na początku każdego rozdziału wiemy, kto opowiada i ten sposób prowadzenia narracji odsłania nam tylko to, co autorka chce pokazać światu. Dodatkowo przed niektórymi rozdziałami opisuje demony i inne stworzenia z innego wymiaru, co daje nam obraz całego świata. Podoba mi się ta forma przekazywania wiedzy, jest delikatna, nie zarzuca informacjami. Jeśli jednak ktoś czuje niedosyt, to z tyłu jest całe zestawienie tych istot, w zgrabnym skorowidzu. Są też opisane klasy egzorcystów. Autorka naprawdę dobrze przygotowała się do pracy.
„Zabij mrok” jest ożywczym powiewem czegoś nowego w świecie fantasy. Choć porusza znane tematy, robi to w sposób nowy, nieszablonowy i przez to tworzy coś niesamowitego. Nie będziecie żałować ani chwili spędzonej z tą książką. Jedynie tego, że tak szybko się kończy.
Zapowiedź: Furyborn. Zrodzona z furii
Dwie królowe.
Dzieli je tysiąc lat. łączy jedno proroctwo.
Moc jednej doprowadzi świat do zagłady.
Moc drugiej może go ocalić.
Zapowiedź: Mroczne umysły
Kolejny tom dystopijnego cyklu „Mroczne umysły” autorstwa Alexandry Bracken, autorki bestsellerowej Lore i pierwszego tomu serii fantasy Srebro w kościach, osadzonej w świecie arturiańskich legend.
Wstrząsająca opowieść o wytrwałości, buncie i rozliczaniu się z przeszłością. Książka, która zachwyci zarówno wiernych fanów serii, jak i nowych czytelników.
Zapowiedź: Bezsilna
W świecie rządzonym przez obdarzonych mocami Elitarnych Zwyczajna dziewczyna ze slumsów staje przed wyzwaniem, jak przetrwać.
Zapowiedź: Księstwo Różanego Krzyża
KONTYNUACJA BRAWUROWYCH PSÓW PANA!
Determinacja jest kobietą.
Przygoda. Magia. Przyjaźń. Tajemnica. Śmierć.
Rok 1633. Niemiecka szlachcianka Katarzyna von Besserer, która straciła zarówno rodzinę, jak i ziemię, znajduje schronienie na uniwersytecie w Lejdzie, gdzie rozpoczyna naukę w dziedzinie magii zwanej eteromancją. Znudzona teorią, ale uzdolniona w czarodziejskich praktykach dziewczyna poznaje wpływowych ludzi, którzy mogą jej pomóc odzyskać utracone dziedzictwo.
Zapowiedź: Dwór koszmarów
Cyntia, ojczyzna Kiry, pogrąża się w coraz dotkliwszej biedzie. Osierocona dziewczyna, nie mając środków na swoje utrzymanie, zostaje sprzedana przez ciotkę nieznajomemu mężczyźnie. Trafia do Królestwa Mroku, miejsca zamieszkałego przez krwiożercze wampiry, strzygi, sukkuby i najplugawsze bestie. Zamknięta w małym pokoju, skazana na zachcianki brutalnego władcy, zaczyna pogrążać się w rozpaczy.
Zapowiedź: Znak i omen. Wiccańskie kredo. Tom 1
NIE PRÓBUJ ZAKUĆ MAGII W KAJDANY,
BO ZNIKNIE!
Przed kilkunastu laty rodzice Valei zostali brutalnie zamordowani. By chronić dziedziczkę znamienitego wiccańskiego rodu, dziadek wysyła ją za mur, do krainy zamieszkałej przez ludzi, gdzie Valea musi ukrywać swe magiczne zdolności. Pracuje w karczmie i coraz trudniej znosi bezczelne zaczepki rozochoconych biesiadników.
