październik 04, 2026

Rezultaty wyszukiwania dla: Dziewczyna z g��r

Wybuchowy finał Pieśni Ostatniego Królestwa


Lan odziedziczyła moc Srebrzystego Smoka. Wierzy jednak głęboko, że to w Bogach Demonach należy upatrywać przyczyn wojen, konfliktów i chaosu. Aby uratować królestwo i lud, dziewczyna musi odnaleźć Pogromcę Bogów, mityczną broń, która pozwoli jej zniszczyć nękające kraj demony.

Dział: Książki
czwartek, 09 styczeń 2025 07:06

Dlatego kłamaliśmy

 

„Will zamarł. Tym razem nie miał żadnych wątpliwości. Krzyk był na tyle wyraźny, by stwierdzić, że pochodzi z ust kobiety”.

Karin Slaughter proponuje książki, w których wyśmienicie się odnajduję. Podchodzą klimatycznie, wciągają odważną fabułą, prezentują nietuzinkowych bohaterów, a przy tym dostarczają materiału do głębszych ciekawych spostrzeżeń i interpretacji. Wszystkie poznane tytuły otrzymują ode mnie wysokie noty („Zapomniana dziewczyna”, „Ostatnia wdowa”, „Moje śliczne”, „Ofiara”, „Dobra córka”, „Układanka”, „Milcząca żona”, „Fałszywy świadek”).

Również „Dlatego kłamaliśmy” zaliczam do udanych przygód czytelniczych, wciągających fabułą, budzących niepewność co do losów postaci, wystawiających na próbę w dociekaniu prawdy. Narracja na wysokim poziomie stylistycznym, można śmiało pisać, że sama płynie. Za sprawą dbałości o szczegóły oddziałuje na wyobraźnię, pozwala wczuć się w przeżycia bohaterów i podchwycić klimat scenerii. Karin Slaughter, jak to ma w zwyczaju, dokłada wszelkich starań, aby postaci okazały się pełne i wyraziste w kreacji. Ich barwność i różnorodność zdecydowanie na plus. Intryga atrakcyjnie zapętlona, dostarczająca wahań interpretacyjnych odnośnie do zachowań, postaw i motywów. W dwunastym tomie dość szybko trafiam na właściwy detektywistyczny ślad, nie do końca udaje się autorce długo trzymać zakryte karty prawdy. Niekoniecznie też środkowa część powieści daje silnego wiatru w skrzydła poznawania, wiele się dzieje, często dynamika mocno podkręcona, lecz zdarzenia wydają się lekko przeciągane. Niemniej jednak, łatwo się zanurzyć w „Dlatego kłamaliśmy”, angażuje wyobraźnię i emocje, zachęca do snucia przypuszczeń, wiedzie intrygującym klimatem. Odizolowany od reszty świata górski pensjonat, na którego terenie dochodzi do wyjątkowo makabrycznego morderstwa. Will Trent, kluczowa postać serii, i jego poślubiona dwa dni wcześniej żona, Sara Linton, znajdują się w oku cyklonu zbrodni. Dla nich to już koniec podróży poślubnej a początek śledztwa, trudnego ze względu na mnogość sekretów właścicieli i gości pensjonatu. Jako agent specjalny w biurze śledczym i lekarka sądowa nie mogą stać obojętnie wobec tego, czego są świadkami.

Trzeba przyznać, że autorka nie oszczędza postaci, zwłaszcza jednej kobiecej, tyle nieszczęścia i cierpień jej przypisuje, i o takim ciężarze gatunkowym, że powstaje wrażenie nieprawdopodobieństwa. A mimo wszystko, postać szalenie wciąga, ciekawie podąża się tropem osobowości, temperamentu, przeżyć, ambicji i marzeń. Jej smutna przeszłość sprzed siedemnastu lat kładzie się długim cieniem na wszystkim, co ją otacza i determinuje, oraz kim się staje. Różne złe rzeczy zdają się wieść prym w fabule, odciskać się na losach bohaterów, splatać ze sobą życia. Atrakcyjnie się to wszystko rozsupłuje i dociera do najbardziej wrażliwych stron ludzkiej duszy.

Dział: Książki
środa, 08 styczeń 2025 08:57

Black Bird Academy Bój się światła

 

Leaf, Falco, Craine, Zero, Lore. Te imiona są znane wszystkim, którzy czytali pierwszy tom „Black Bird Academy” – książki o demonach, egzorcystach i tego typu przyjemnościach. Jeśli ktoś nie zna, niech prędziutko nadrabia i nie czyta recenzji, bo może sobie niepotrzebnie zepsuć zabawę. A jak ktoś zna... To chyba tylko utwierdzi się w przekonaniu, żeby czytać dalej. No ale po kolei...

Pierwsza część rzuciła mnie na kolana pomysłem, obrzuciła garścią świetnego humoru i przypieczętowała wyrazistymi bohaterami. Byłam kupiona i niecierpliwie czekałam na drugi tom, szczególnie że końcówka zostawiała więcej, niż niedosyt. Rzuciłam się na drugi tom, jak tylko dostał się w moje ręce i zdecydowanie się nie rozczarowałam. I choć „Bój się światła” nie jest już aż tak zabawne, to nadal ma w sobie ogromne „coś”, co sprawia, że nie sposób się oderwać. A tym czymś jest świetny pomysł na fabułę, która dopiero teraz rozwija się jeszcze bardziej, pokazuje kolejne dna i stawia nowe wyzwania zarówno przed egzorcyzmami, jak i przed dziewczyną. Oczywiście Lore też ma tam swoje pięć minut. Wszystko się gmatwa, ale w taki sposób, że nie można się pogubić. Autorka ma dar przedstawiania skomplikowanych wydarzeń w taki sposób, że od razu wskakują na swoje miejsce i budują nowe teorie. Część moich z poprzedniej części potwierdza, część obala, tworzy nowe. Fantastycznie się bawiłam, lawirując między wierszami, dopowiadając sobie pewne rzeczy, by potem je skreślić i tworzyć na nowo.

Robi się mrocznie. Tak, ja wiem, że w pierwszym tomie też jasności anielskiej nie było, ale tu robi się naprawdę poważnie i niebezpiecznie. Dla każdego z bohaterów. Jest też dużo więcej scen erotycznych, niezłych, na poziomie, ale o ile w „Zabij mrok” rozważałam, czy nie pozwolić przeczytać tej książki nastolatce, tak tu nie mam wątpliwości. Ten tom nie nadaje się dla młodych ludzi ze względu na sporą dozę seksu i brutalności, dużo większej, niż w poprzednim. Nie sprawia to jednak, że książka kipi przemocą. To wszystko jest wyważone, ma swoje miejsce i takie po prostu musi być, jednak nastolatki z lekturą muszą trochę poczekać. Pozostałym czytelnikom, zakochanym w egzorcystach, demonach i stosunkach między nimi i ludźmi, zdecydowanie polecam, choć jak ktoś czytał pierwszą część, zapewne jest, jak ja, beznadziejnie zakochany w tej serii i żaden egzorcyzm nie powstrzyma go przed czytaniem. Resztę odsyłam do pierwszej części – nie będziecie żałować. A ja z utęsknieniem czekam na kolejną i zastanawiam się, czy naprawdę musi być ostatnia.

Dział: Książki
sobota, 04 styczeń 2025 19:18

Zapowiedź: Wilczarka i Drwal

Debiutancka powieść bestsellerowej autorki Studium zatracenia i Lady Makbet Avy Reid!


W ukrytej w lesie wiosce Évike jest jedyną pozbawioną magii kobietą, co sprawia, że mieszkańcy uważają ją za wyklętą przez bogów i traktują jak wyrzutka, a winą obarczają jej pochodzenie. Kiedy do wioski przybywa Święty Zakon Drwali, by zabrać jedną z pogańskich dziewcząt, mieszkańcy dopuszczają się wobec niej zdrady, wydając dziewczynę w ręce przybyszów.

Dział: Książki
wtorek, 22 październik 2024 14:08

Zapowiedź: Kruche nici mocy

Ekskluzywne wydanie z barwionymi brzegami. Pierwszy tom nowego cyklu autorki bestsellerowej trylogii Odcienie magii.

Dział: Książki
wtorek, 22 październik 2024 14:02

Dziewczyna w drugim rzędzie

 

„Dziewczyna w drugim rzędzie” to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Przenosi nas do małego francuskiego miasteczka, pełnego tajemnic i mrocznych sekretów. Wiąże się też z bolesnymi wspomnieniami. Autorka oferuje połączenie kryminału i psychologicznego dramatu. Śledztwo w sprawie morderstwa staje się punktem wyjścia do podróży w przeszłość. Przy okazji ukazuje też osobiste traumy bohaterów. Książka od początku buduje atmosferę niepokoju i nieuchwytnego zagrożenia, które towarzyszy czytelnikowi aż do ostatniej strony.

O czym jest książka?

Główną bohaterką „Dziewczyny w drugim rzędzie” jest Cathy. Kobieta, jako dziennikarka, pracująe w paryskiej redakcji. Gdy w jej rodzinnym mieście Beaufort dochodzi do morderstwa dawnej koleżanki z klasy, Cathy dostaje swoją życiową szansę. Ma opisać tę sprawę. Powrót do Beaufort staje się jednak powrotem do przeszłości, o której ona sama wolałaby zapomnieć. Cathy musi zmierzyć się z dawnymi traumami, relacjami i nieprzyjemnymi wspomnieniami z młodzieńczych lat. A one powracają ze zdwojoną siłą w obliczu tragicznych wydarzeń.

Równolegle, poznajemy losy Lidii. Bohaterka wraz z mężem Vincentem zamieszkuje w nowym domu pod Beaufort, spodziewając się dziecka. Wkrótce Lidia zaczyna doświadczać niepokojących wydarzeń. Martwe gołębie pojawiające się w jej ogrodzie oraz niejednoznaczne incydenty wokół niej budzą w niej pierwotny lęk. Jej życie zaczyna przenikać mrok i tajemnice. Atmosfera zagrożenia rośnie.

Obie kobiety, choć pozornie niepowiązane, są wciągnięte w sieć zagadek i wydarzeń. Zaś one prowadzą do odkrycia głęboko ukrytych sekretów. Co jest prawdą, a co kłamstwem? Czy przeszłość, którą obie próbują zostawić za sobą, nie zniszczy ich przyszłości?

Moja opinia

„Dziewczyna w drugim rzędzie” jest książką, która już od pierwszych stron wprowadza czytelnika w napiętą i pełną niepewności atmosferę. Tajemnicze wydarzenia i retrospekcje w przeszłość powodują, że czytelnik nieustannie czuje się wciągnięty w wir zagadek. One natomiast stopniowo, krok po kroku, nabierają mrocznego wydźwięku. Autorce udało się stworzyć klimat pełen niepokoju, a małomiasteczkowa sceneria dodaje historii odpowiedniego, dusznego tonu.

Główna bohaterka, Cathy, to postać złożona. Jej przeszłość odgrywa ważną rolę w fabule. Powrót do rodzinnego miasta, gdzie musiała stawić czoła szkolnym wspomnieniom, staje się dla niej okazją do skonfrontowania się z dawnymi lękami. Jej relacje ze znajomymi z przeszłości i wspomnienia z dzieciństwa nadają opowieści nieco głębi emocjonalnej. Przez to książka staje się bardziej osobista niż typowy kryminał.

Lidia, druga bohaterka, również wnosi do fabuły ciekawe wątki. Jej życie w nowym domu pod Beaufort pełne jest dziwnych i niepokojących incydentów. Wydarzeń, które wzbudzają w niej lęk i niepewność. Martwe gołębie, dziwne postaci krążące wokół domu i ciągłe poczucie zagrożenia. To wszystko wprowadza atmosferę tajemnicy i sprawia, że jej historia staje się niezwykle interesująca. Na pewno jednak jest w niej również wiele surrealizmu. 

Jednym z ciekawszych elementów książki jest sposób, w jaki autorka prowadzi narrację. Przeplatanie historii Cathy i Lidii, a także przechodzenie między teraźniejszością a przeszłością, pozwala czytelnikowi odkrywać kolejne warstwy tajemnic w powolnym, ale dobrze wyważonym tempie. Choć niektóre wydarzenia są przewidywalne, to ich rozwinięcie i konkluzja satysfakcjonują.

Niestety, książka nie jest pozbawiona wad. Chociaż kreacja bohaterów i atmosfery miasteczka Beaufort są interesujące, fabuła momentami traci tempo. Niektóre wątki mogłyby być rozwinięte bardziej szczegółowo. Zakończenie, choć nie zaskakujące, ma w sobie pewien urok. Brak tu jednak elementu większego napięcia w kulminacyjnych momentach. Sprawia to, że książka może rozczarować czytelników oczekujących bardziej dynamicznej akcji.

Podsumowanie

„Dziewczyna w drugim rzędzie” to klimatyczna i niepokojąca powieść kryminalna. Autorka zręcznie buduje napięcie i atmosferę małomiasteczkowego niepokoju. Postacie mają swoją emocjonalną głębię. Kreacje Cathy i Lidii dodają opowieści wiarygodności. Mimo pewnych niedociągnięć, książka na pewno przypadnie do gustu miłośnikom subtelnych thrillerów z psychologicznym tłem. To nie jest powieść, która porwie od pierwszej strony, ale dla cierpliwych czytelników moim zdaniem będzie strzałem w dziesiątkę. Warto dać jej szansę. 

Dział: Książki
sobota, 19 październik 2024 09:04

Uśpieni i martwi

 

Wstawanie skoro świt ma swój urok; człowiek czuje się wtedy tak, jak gdyby był sam na tym świecie. Nie ma nic prócz niego i otaczającej go natury. Ta przeprawa przez jezioro miała być tym przyjemniejsza, że samotna. Zmieniła się jednak w koszmar, gdy płynąca dziewczyna natrafiła na ciało.

Wezwany do zmarłego detektyw Peter Porteous ma nie lada zagwozdkę. Ciało zostało przywiązane do obciążającej je kotwicy, co od razu wskazuje na udział osób trzecich. Czas spędzony w wodzie sprawił, że zmarły jest nie do rozpoznania. Pierwszym krokiem detektywa jest więc ustalenie jego tożsamości; szkopuł w tym, że policja od dłuższego czasu nie miała zgłoszeń dotyczących zaginięć. Musi więc cofnąć się kilka lat wstecz. Okazuje się, że zaginionych jest kilku – żaden z nich jednak nie pasuje do ich NN. Do czasu, aż w aktach odnajduje sprawę Michaela Greya. Co niezwykle intrygujące, jego zaginięcie zostało zgłoszone dopiero cztery lata po śmierci jego przybranych rodziców.

Detektyw Porteous ma problem, by ustalić jakiekolwiek szczegóły odnośnie do denata. Nie tylko dlatego, że większość świadków z tamtego okresu zasłania się niepamięcią lub nie żyje. W grę również wchodzi to, że Michael nie dzielił się prawdziwymi informacjami o swoim życiu bądź nieco je upiększał. Jedyna nadzieja w funkcjonariuszce służby więziennej, Hannie Morton, byłej dziewczynie ofiary. Być może to właśnie ona widziała go jako ostatnia, ale czy miała motyw, by skrzywdzić chłopaka?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Ann Cleeves, byłam więc ciekawa, jak potoczy się ta historia. Szczególnie że opis od wydawcy wydawał się bardzo ciekawy. Autorka ma na swoim koncie całkiem sporo innych pozycji, co dowodzi, że jej twórczość musi mieć czytelników. Poza tym, jak wiadomo, zawsze warto mieć grupę „swoich pewnych” autorów, po których książki można sięgać z pewnością, że czeka na nas kawał dobrej historii. Czy tak było w tym przypadku?

Chyba znaczna część z nas boi się zapomnienia; tego, że nasze istnienie zginie gdzieś w tłumie innych i nikt nie zauważy, gdyby coś było nie tak. W tej historii chyba najbardziej uderzający jest fakt, iż nikt nie zgłosił zaginięcia Michaela Greya aż przez cztery długie lata. Oczywiście, ogromny wpływ miał na to charakter chłopaka – wszyscy po prostu uznali, że bez zbędnych pożegnań wyruszył przed siebie, by kreować swoją przyszłość. Hannie Morton, jego byłej dziewczynie, przez chwilę nawet wydawało się, że zna go lepiej niż pozostali. Zdarzały się sytuacje, w których mniej lub bardziej przypadkowo dzielił się z nią prawdą o swojej przeszłości. Jak się okazuje, nawet to było za mało. Nie zmienia to faktu, że kobieta szybko zostaje umieszczona na celowniku detektywa Porteous’a.

Czy ta historia była porywająca? Nie do końca. Początek był dobry, obiecywał wręcz „jazdę bez trzymanki”, jednak środek sprawił, że całość nieco zwolniła. Dużo tutaj cofania się do przeszłości, co nie dziwi ze względu na fakt, że Michael Grey zaginął tak dawno temu i to była jedyna opcja, by zdobyć jakiekolwiek, niezbędne do śledztwa informacje. Dopiero im bardziej zbliżałam się do zakończenia, tym cała sprawa nabierała rumieńców. Jak wspomniałam wcześniej, nie było to porywające śledztwo, aczkolwiek uznałabym je za nieco smutne i skłaniające do refleksji. Nie określę też „Uśpionych i martwych” jako złą książkę, gdyż taka nie była. Po prostu brakło jej tego „czegoś”, co nie pozwoliłoby mi się od niej oderwać. Niemniej jednak będę śledzić dalszą twórczość autorki, myślę, że być może w jej pozostałych utworach tkwi coś, co mogłoby mnie przekonać do niej na sto procent.

Czy polecam? Czemu nie. „Uśpieni i martwi” to lektura dobra na wieczorny relaks z książką, jednak myślę, że może zaginąć w tłumie pozostałych thrillerów. Pomysł na fabułę był bardzo ciekawy, jednak chyba jego potencjał nie został w pełni wykorzystany.

Dział: Książki
wtorek, 15 październik 2024 17:52

Zapowiedź: Pieśń srebrzysta, płomień nocy

Pierwszy tom cyklu Pieśń ostatniego królestwa


Królestwo upadło, lecz pewna dziewczyna ma klucz do jego zapomnianej przeszłości… oraz demonów, które śpią w jej sercu – wyczekiwana nowa dylogia fantasy zainspirowana chińską kulturą i mitologią.

Dział: Książki
piątek, 06 wrzesień 2024 11:37

Deprawacja

 

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res miałam możliwość przeczytać najnowszą książkę Sandry Cichej i był to kryminalny strzał w dziesiątkę. Od publikacji dosłownie nie można się oderwać, mnogość wątków i postaci wprowadzają niemałe zamieszanie w głowach czytelników, a finał jest tak zaskakujący, że można śmiało napisać, że jest wisienką na torcie. Wisienką, którą każdy chce zjeść i której każdy pożąda. Zresztą wcale się nie dziwię, ponieważ „Deprawacja” to kawał świetnej kryminalnej literatury, którą każdemu fanowi tego gatunku literackiego polecam.

Sandra Cicha jest autorką dwóch innych książek, które zebrały dobre noty wśród czytelniczek i czytelników. Poprzednich książek nie czytałam, ale opis „Deprawacji” mnie na tyle zaciekawił, że sięgnęłam po nią bez wahania. To była bardzo dobra decyzja, ponieważ przyjemny styl pisania autorki oraz wciągająca od pierwszej strony fabuła, nie pozwalają odłożyć książki na półkę bez poznania zakończenia.

Książka o tyle ciekawa, że autorka nawet na moment nie zwalnia. Powołała do życia Gosię Drobińską, która jest w stu procentach zaangażowana w pracę kuratora i gdyby nie ona doszłoby do tragedii i niewinna osoba straciłaby życie. Drugim bohaterem jest policjant Robert Grubicki. Losy tych dwojga niejednokrotnie się w książce przeplatają, ponieważ zarówno kuratorka, jak i policjant biorą udział w tych samych sprawach kryminalnych. A najważniejszą z nich jest zaginięcie dwóch nastolatek. Zarówno jedna, jak i druga mają swoje za uszami, ale nigdy nie znikały na tak długo. Czy możliwie jest, że za ich zniknięciem stoi ta sama osoba? Co takiego wydarzyło się, że po dziewczynach zaginął ślad i nikt nie umie wytłumaczyć, co się z nimi stało.

Tak jak wspomniałam, największą robotę w tej książce robi mnogość postaci oraz zdarzeń, a autorka bezproblemowo potrafi zmylić czytelnika. Mnie wielokrotnie wykiwała i gdy już myślałam, że wiem, kto jest „CZARNYM CHARAKTEREM”, okazywało się, że to nie tej osoby policja zaciekle szuka. W książce jest kilka osób, które nie są do końca szczere z wymiarem sprawiedliwości. Ojciec zaginionej dziewczyny mija się w zeznaniach, inni rodzice również dziwnie się zachowują. Nastolatki, które mają szczęśliwe życie, nie uciekają, więc wszystko wskazuje na to, że za ich zniknięciem stoi ktoś trzeci.

Na okładce książki pojawiło się bardzo ważne pytanie: Czy wiesz, co Twoje dziecko robi w sieci?

Wielu rodziców nie wie. A książka w brutalny sposób pokazuje, że gdyby wiedzieli, to włosy by im dęba stanęły ze strachu i rozczarowania, dlatego ważne jest to, byśmy we współczesnym świecie nie pozostawiali młodych ludzi samych sobie. Bo gdy tak się dzieje, że może dojść do tragedii.

Dział: Książki
środa, 04 wrzesień 2024 15:32

Zapowiedź: Pomiędzy wiarą o przekleństwem

Kirke budzi się w lesie i… niewiele pamięta. Samotnie wędruje w poszukiwaniu ludzi, aż w końcu znajduje schronienie w domostwie starszego mężczyzny, Anxona. Tutaj prowadzi spokojne życie otoczona ludźmi, którzy ją wspierają i pomagają w codziennych obowiązkach. 

Dział: Patronaty