marzec 27, 2026

Rezultaty wyszukiwania dla: Roberto Gagnor

 

Szósty tom „Włoskiego Skarbca” to jednocześnie finał części poświęconej Giorgio Cavazzano, więc już na starcie czuć, że nie jest to zwykła kolekcja komiksów, tylko raczej podsumowanie bardzo długiej i ważnej kariery. To album, który zamyka pewien etap i robi to w sposób spokojny, trochę nostalgiczny, a trochę bardzo efektowny wizualnie. Bardziej hołd niż przypadkowy zbiór historii.

W tomie znajdziemy kilka różnych historii z Donaldem, Mikim i Goofym, ale tym razem mocno czuć, że wybór nie jest przypadkowy. Pojawia się między innymi DoubleDuck, czyli szpiegowska wersja Donalda, są wątki przygodowe jak „Wyspa Srebra”, są historie bawiące się motywem superbohaterskim, a także bardziej nietypowe opowieści – na przykład historia muzyczna z Mikim oraz surrealistyczna przygoda inspirowana twórczością Salvadora Dalego.

Poza samymi komiksami bardzo ważną częścią albumu są dodatki – wprowadzenia do historii, ciekawostki i „Szkicownik”, w którym można zobaczyć rysunki z warsztatu Cavazzano, projekty ilustracji, a nawet materiały związane z jubileuszem Myszki Miki. To nie są dodatki „na siłę”, tylko realna wartość dla kogoś, kto lubi patrzeć, jak powstaje komiks.

Ten tom różni się od poprzednich, bo nie jest przekrojem przez całą karierę, tylko raczej pokazuje późniejszy etap twórczości Cavazzano. I bardzo to widać – rysunki są dopracowane, dynamiczne, momentami wręcz spektakularne. Nawet jeśli jakaś historia fabularnie jest po prostu dobra, to wizualnie potrafi robić ogromne wrażenie.

Najbardziej zapamiętałam dwie historie. Pierwszą bardziej spokojną, muzyczną, z trochę melancholijnym klimatem, i drugą – surrealistyczną, z Dalim i Disneyem. Ta druga to w ogóle coś zupełnie innego niż klasyczny komiks z Donaldem. Dziwna, artystyczna, momentami jak sen. I właśnie takie momenty najlepiej pokazują, jakim rysownikiem był Cavazzano.

Ważne jest też to, że to nie jest tom dla każdego. Jeśli ktoś chce po prostu „śmieszne historie z Donaldem”, to może się zdziwić, bo tutaj duża część przyjemności płynie z oglądania rysunku, stylu, kadrów, pracy artysty. To raczej album dla fanów włoskiego Disneya i dla osób, które lubią komiks także od strony graficznej, nie tylko fabularnej.

„Włoski skarbiec. Tom 6” to bardzo dobre zamknięcie kolekcji Cavazzano. Album bardziej do oglądania i podziwiania niż do szybkiego przeczytania i odłożenia na półkę. Dużo humoru, trochę sensacji, momentami coś bardziej artystycznego, a do tego bardzo ciekawe materiały dodatkowe.

Jeśli ktoś lubi włoskie komiksy Disneya i chce zobaczyć, jak rysuje jeden z największych mistrzów tej szkoły, to zdecydowanie warto. Jako finał kolekcji ten tom naprawdę dobrze stawia kropkę nad „i”.

Dział: Komiksy