Rezultaty wyszukiwania dla: animacja

Już 30 maja w Młodzieżowym Domu Kultury w Toruniu ul. Przedzamcze 11/15 (toruńska starówka) odbędzie się Festiwal Komiksu i Kultury Popularnej DWUTAKT. Impreza trwa od godz. 10.00 do 20.00 Zapraszamy!

Dział: Konwenty
środa, 06 maj 2015 21:10

Gwiazdy przeznaczenia

„Gwiazdy przeznaczenia" to pierwszy tom magicznego cyklu dla dzieci, noszącego tytuł „Chowańce". Książkę wspólnymi siłami stworzyli Adam Jay Epstein i Andrew Jacobson, pragnąc zabrać najmłodszych czytelników w fantastyczną podróż do Bezkresji, wykreowanego przez nich, magicznego świata.

Aldwyn jest zwykłym dachowcem. Włóczy się bez celu, kradnie i ucieka przed łowcą nagród. Podczas jednej z takich szalonych ucieczek wpada do sklepy z chowańcami. Wówczas jego życie się odmienia. Poznaje chłopca o imieniu Jack, z którym zaczyna łączyć go szczególna więź. Problem w tym, że Aldwyn nie posiada żadnych magicznych mocy i nie powinien stać się chowańcem, a ponieważ naprawdę bardzo pokochał Jacka, nie chciałby być dla niego powodem do wstydu i problemem. Pewnego jednak dnia czarodziej, u którego uczył się Jack, zostaje zamordowany, a młodzi uczniowie trafiają w niewolę. Teraz wszystko zostaje w rękach ich chowańcow - Aldwyna, Skylar oraz Gilberta. Czy uda im się stawić czoła wszelkim niebezpieczeństwom?

Motywem przewodnim powieści jest więź, która łączy czarodzieja i jego stworzenie - tak zwanego chowańca. Można by powiedzieć, że to właściwie nic nowego, ale autorzy podeszli do zagadnienia z nieco innej perspektywy. Zwierzęta również posiadają swoją magię i tym razem to właśnie one są głównymi bohaterami przedstawionej historii. Zresztą myślę, że na jej podstawie, bez trudu mogłaby powstać śliczna, nowa animacja Disneya, gdyż w takim właśnie stylu pisana jest książka.

Mimo że powieść przeznaczona jest dla dzieci w wieku sześciu lat, to jest to idealna lektura do wspólnego czytania z maluchem. Jej fabuła jest ciekawa i nie znudzi również osoby dorosłej, także można naprawdę w fajny sposób spędzić tych kilka chwil przed zaśnięcie. Podejrzewam również, że nie jeden rodzic, gdy jego pociecha zaśnie, doczyta historię do końca - jest naprawdę wciągająca. Do tego wydana została bardzo ładnie i starannie. Posiada skrzydełka, dzięki którym nie zaginają się rogi, notkę o autorach oraz czarno-białe, dynamiczne ilustracje. Z tyłu widnieje również zapowiedź drugiego tomu „Tajemnice korony" - osobiście już nie mogę się go doczekać.

Stworzona przez Adama Jay Epsteina i Andrew Jacobsona historia jest niezwykle magiczna, czarująca i wciągająca, mimo swej prostoty. Jestem przekonana, że tworząc ją, bawili się równie dobrze, co czytelnicy, którzy teraz mają okazję ją przeczytać. Polecam - nie tylko dla maluchów!

Dział: Książki

Film fantastycznonaukowy jako kino gatunku

Pierwsze produkcje o charakterze fantastycznonaukowym pojawiły się już na początku stulecia, a więc niedługo po powstaniu kina, niemniej wciąż trudno sprecyzować ich cechy reprezentatywne. Być może powodem tego problemu jest brak wyraźnego zarysu i twardo określonych zasad – kino fantastycznonaukowe nie posiada schematu narracji, który sam w sobie określałby przynależność gatunkową; brakuje mu też bohatera, stanowiącego skonkretyzowany zarys dla większej ilości produkcji; kwestia scenerii ograniczona jest jedynie kreatywnością twórcy. Nie zaprzeczam, że ten gatunek filmowy wykazuje pewną powtarzalność motywów i najczęściej stosowanych chwytów – jednostki przejawiające cechy nadprzyrodzone, tragedie rozgrywające się w przestrzeni kosmicznej, degeneracja ziemskiego środowiska (fauny i flory), różnorodne mutacje, bunt zaawansowanej technologii – są to, jednakże własności, które nie pozwalają stworzyć spójnej i klarownej definicji, a jedynie taką, która opierałaby się na systemie wyliczeń i opisów.

Dział: Felietony

Timothy Walter Burton, bo tak brzmi pełne nazwisko reżysera, urodził się 25 sierpnia 1955 roku. Wychował się w Burbank w stanie Kalifornia, tuż obok Hollywood. Od najmłodszych lat fascynował się kulturą popularną i największym uczuciem darzył filmy science fiction oraz horrory. Szczególny wpływ na jego późniejszą twórczość wywarł na tej płaszczyźnie Vincent Price – amerykański aktor filmowy znany przede wszystkim z filmów grozy.

Dział: Felietony
wtorek, 30 grudzień 2014 00:59

Premiera: "Zrywa się wiatr"

Nowa animacja ze studia Ghibli nareszcie ukazała się również w Polsce! Od najmłodszych lat Jiro zafascynowany jest samolotami zaprojektowanymi przez włoskiego inżyniera lotnictwa Gianni Caproniego. Chłopiec śni o lataniu i podniebnych przygodach. Niestety, wrodzona wada wzroku nie pozwala mu na karierę pilota. Udaje mu się jednak zostać jednym z największych i najbardziej kreatywnych konstruktorów samolotów w całej Azji.

Dział: Anime

Nowy, animowany film familijny "Siedmiu krasnoludków ratuje Śpiącą Królewnę" swoją polską premierę kinową będzie miał już 14 listopada!

Dział: Kids

Poprzedni rok w kinach zdecydowanie należał do Christophera Nolana i zakończenia jego trylogii o Mrocznym Rycerzu. Na kanwie tej wielkiej popularności Warner Bros. oraz DC Comics postanowili przypomnieć światu o tym, że animowany rynek wcale nie ma się gorzej i potrafi dorównać poziomem kinowym produkcjom. W ramach serii DC Universe Animated Original Movies wydali dwuczęściowy film „Batman: Mroczny Rycerz – Powrót", którego część pierwsza ukazała się na DVD w 2012 roku (druga część w 2013 roku).

Produkcja ta w reżyserii Jay Olivia została oparta na kultowym już komiksie „The Dark Knight Returns" (1986r.) Franka Millera.

Mroczne Gotham City do szpiku kości przesiąknięte jest przemocą. Na ulicach beztrosko grasuje młodociany gang zwany Mutanci. O postaci Mrocznego Rycerza, niewidzianego na ulicach od 10 lat, krążą już tylko legendy oraz bajki opowiadane dzieciom na dobranoc. Komisarz Gordon przechodzi na emeryturę, tymczasem Bruce Wayne, 55-latek z wąsem, prowadzi spokojne życie, w którym jedną z form rozrywki jest uczestnictwo w wyścigach samochodowych.

W międzyczasie Harvey Dent po operacji plastycznej twarzy (opłaconej przez Wayne'a) wychodzi na wolność. Chociaż naprawiono jego zniekształcone oblicze, to psychika nadal nie została wyleczona i bohater myśli o sobie jako o Two-Face. Jego powrót wiąże się z ostrą reakcją społeczeństwa. Wiadomość o tym, jak również pamięć o śmierci rodziców wywołują impuls u Wayne'a, który postanawia wyjść z cienia i ponownie przywdziać maskę i pelerynę.

W filmie pojawia się również Joker, którego ze śpiączki budzi informacja o powrocie Batmana. Mroczny Rycerz w pojedynku z przestępczością nie jest osamotniony. Tradycyjnie pomaga mu Robin, który jednak tym razem jest ... dziewczyną.

„Batman: Mroczny Rycerz – Powrót" znakomicie odzwierciedla klimat mrocznego Gotham znany nam z trylogii Nolana. Z drugiej strony graficznie i fabularnie jest wierny komiksowi Millera. Jest to obraz częściowo surrealistyczny z psychodelicznymi elementami. W filmie również nie zabrakło w dynamicznych pościgów, brutalnych i krwawych scen. Ze względu na te ostatnie, zdecydowanie nie jest to animacja dla młodszych widzów.

Dobrą stroną produkcji jest również gra aktorska. Petter Weller (znany z roli RoboCopa) jako Bruce Wayne/Batman sprawdził się znakomicie. Na plus zasługuje również muzyka, której autorem jest Christopher Drake. Kompozytor ma na swoim koncie również ścieżki dźwiękowe do wcześniejszych animacji DC, jednak tą stawiałbym na tym samym poziomie co muzykę Zimmera z filmów Nolana – mroczną i bardzo dobrze odzwierciedlającą ciężki klimat.

Na koniec kilka słów o DVD. W Polsce ukazało się ono dzięki Galapagos Films 23 listopada 2012r. Jedno płytowe wydanie stoi na dobrym poziomie, mając na uwadze specyfikację techniczną. Dźwięk DD5.1 w oryginale oraz DD2.0 z polskim lektorem plus polskie napisy. Do tego panoramiczny obraz w formacie 1,78:1. Gorzej jednak z dodatkami. W menu znajdziemy tylko kilkunastominutową zapowiedź kolejnej części.

Podsumowując, najnowsza animacja ze stajni DC jest doskonałą gratką dla fanów zamaskowanego rycerza. Jest znakomitym uzupełnieniem trylogii Nolana, choć to tak naprawdę zupełnie inna historia. To również ciekawa opowieść o walce dobra ze złem, jak również wewnętrznej walce głównego bohatera. Warto, aby kolejne produkcje DC Universe Animated Original Movies były realizowane w podobnym stylu. Wtedy fanom Batmana do szczęścia więcej nic nie będzie potrzebne.

Dział: Filmy