|
25 października 2011
Z okazji premiery najnowszej powieści Mai Lidii Kossakowskiej - "Grillbar Galaktyka" wraz z wyd. Fabryka Słów zapraszamy do udziału w konkursie.
NAGRODY W KONKURSIE
3 x książka "Grillbar Galaktyka"
ZADANIE KONKURSOWE
Proszę ułożyć przepis na najbardziej fantastyczną lub przerażającą potrawę z wykorzystaniem dziesięciu składników (z okazji 10-lecia Fabryki Słów). Dania, które nas najbardziej rozbawią, zaskoczą lub obrzydzą zostaną nagrodzone powieścią "Grillbar Galaktyka".
REGULAMIN
1. Konkurs przeznaczony jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników Secretum.
2. Każdy użytkownik może wysłać tylko jedno zgłoszenie.
3. Zgłoszenia należy przesyłać na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. w temacie pisząc GRILLBAR
4. W zgłoszeniu należy podać:
- odpowiedzi na zadanie konkursowe
- login użytkownika
5. Na odpowiedzi czekamy do 8 listopada do godziny 23:59
6. Wyniki oraz lista zwycięzców zostaną podane 9 listopada.
7. Nagrody będą wysyłane w ciągu 2 tygodni od otrzymania danych adresowych zwycięzców.
Sponsorem konkursu jest Fabryka Słów
POWODZENIA
Egzemplarz powieści "Grillbar Galaktyka" otrzymują:
Sukkub
charlie.librarian
Lokstar
Redakcja Secretum miała nie lada problem, aby wybrać przepis, który nas najbardziej obrzydził, zaskoczył lub w ogóle był ekstra. Dlaczego? Wszystkie nadesłane przepisy miały to "coś". Każdy był oryginalny i niepowtarzalny. Niestety mogliśmy nagrodzić tylko trzy, choć kto wie, być może przydzielmy nagrody pocieszenia (informacji szukajcie na Facebooku).
Oto przepisy, które nagrodziliśmy. Pisownia oryginalna. Uwaga - mogą one zniesmaczyć, dlatego nie radzimy jeść podczas czytania :)
"Zapiekanka mózgowa z porannym kałem" - kucharz Sukkub
Składniki:
1 podgniły mózg tłustego idioty
Duży poranny kał, po wcześniej jedzonej chilli z fasolą
Tłuszcz do smarowania formy z piersi 80-letniej kobiety
20 paznokci o długości 15 cm, koniecznie brudnych
2 jądra kiszone w ziemi
200 g białych robaków (żywych!)
Nasienie z pochwy często używanej prostytutki
Penis wraz z krwią
Tani browar
Galaretka z moczu
Przygotowanie:
Mózg kroimy i podsmażamy na patelni wraz z robakami i penisem. Kiedy w obrzydliwie zasyfionej kuchni zacznie śmierdzieć jeszcze bardziej, należy podlać nasze mięsko krwią z penisa oraz tanim browarem. Bulion należy zostawić pod przykrywką na około 10 minut. W tym czasie smarujemy naczynie żaroodporne tłuszczem z piersi babuszki i układamy w nim pokrojone jądra, kał posypujemy paznokciami i polewamy nasieniem. Dolewamy do formy obrzydliwe pyszności z patelni. Zapiekamy nasz warstwowy obiad w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 40 minut. Kiedy go wyjmiemy, dobrze by było, gdyby zrobiło nam się tak nie dobrze, że narzygamy na naszą zapiekankę, tworząc na niej cudowną polewę. Podajemy z galaretką z moczu. Smacznego.
"Gulasz Melmaciański" - kucharz charlie.libriarian
Witajcie,
kosmiczni podróżnicy w moim skromnym lokalu. Czego się napijecie? A tam będziecie pić, zapewne głodni jesteście. Doskonale wiem, jak kosmiczna pustka potrafi wyssać z każdego energię i siły witalne. Człowiek, ups... Przepraszam szanownego Ghalazarianina, podróżnik po wojażach w zerze absolutnym głodny jest jak wilk wermiański, a wszyscy wiemy, że bydlę to ma dwadzieścia żołądków i kilkanaście kilometrów kiszek. Pozwólcie, że przyrządzę wam moje popisowe danie. Gulasz Melmaciański. Nauczyłem się go gotować, gdyśmy wraz z Imperialną flotą zaprowadzali ład i demokrację na planecie tych obrośniętych sierścią kosmitów. Swoją drogą ten film dokumentalny "ALF" to straszne zakłamanie jest. Dobra zaraz Wam przygotuję mój słynny gulasz, ale wcześniej podam Wam składniki, bo tak nakazuje stary ziemski obyczaj:
Jeden ziemski kot, żywy, obojętnie jakiego rodzaju (choć dachowce są trochę żylaste)
Pięćset gram larw zmutowanej muchy plujki (żywe, wijące się, najlepiej na gnijącym mięsie)
kilka poczwarek z rodzaju Anopheles (wiecie, te duże, żyjące na księżycu Saturna żywiące się krwią)
kilka listków bazylii
1 ząbek czosnku z plantacji wenusjańskich (ten mięsożerny)
litr sperm... ups, nasienia wijowca z systemu Alpha Centaurii (wiem, że niektórzy za tym nie przepadają, ale to jest prawdziwa ambrozja)
1 cebula z plantacji wenusjańskich (tym razem nie mięsożerna tylko napromieniowana)
odwłok larwy plustrajańskiej (wraz z całym jadem i flegmą)
dwa do trzech embrionów-zarodników z żywrośliny porastającej puszcze planety Alkar 8
butelka whisky Jack Daniels z kukurydzianych plantacji księżycowych o pojemności standardowego litra ziemskiego (prawdziwa księżycówka!)
Widzę, że oczka Wam pojaśniały, zwłaszcza Ghalazarianinowi, wszystkie piętnaście ocznych wypustek świecą się zdrowym zainteresowaniem. Żeby zaostrzyć apetyty opowiem Wam jak przyrządza się to wspaniałe danie. Najpierw trzeba przygotować marynatę. Bierzemy więc kota, poimy go whisky. Jeśli nie chce pić, siłą wlewamy pół litra whiskacza w sierściucha. Następnie gdy spite bydlę padnie, okładamy go larwami. Te zmutowane skubańce szybciutko nam sierść zlikwidują, a mięsko zmiękczą. Podczas gdy larwy zajmują się koteczkiem, my rozgniatamy czosnek. Trzeba uważać, bo czosnek z Wenus jest niezwykle agresywny i potrafi się rzucić do gardła. Ja zawsze tłukę go wielką patelnią. Gdy czosneczek już rozgnieciony, dodajemy go do litra nasienia wijowca. Do miski z nasieniem i czosnkiem wrzucamy listki bazylii, mieszamy to wszystko razem. Ja podczas mieszania dolewam resztkę whisky, której nie wypił kot, albo moja skromna osoba. Gdy kot zostanie już ładnie oskubany z sierści, a mięso zjedzone, przetrawione i wydalone przez larwy - wrzucamy je do sosu.Na patelni skwierczy już i promieniuje nam pokrojona cebulka. Rozbijamy na patelni embriony z Alkar 8, podsmażamy do momentu, aż przestaną się wić i syczeć. Pamiętajcie drodzy podróżnicy o zatyczkach na uszy, czy też inne otwory, którymi wyłapujecie dźwięk. Embriony syczą hipnotyczną pieśń i jeśli poddamy się ich urokowi to strzelimy se z lasera prosto w łeb, lub gruczoł mózgowy szanowny Ghalazarinie. Jak tylko embriony przestaną się ruszać dodajemy mięsko z sosikiem, wrzucamy odwłok larwy plustrajańskiej oraz poczwarki. Wszystko to pięknie mieszamy i zostawiamy na wolnym ogniu, aż do momentu, gdy para buchająca z patelni nie będzie miała koloru jaskrawozielonego. To znak, że poczwarki wypuściły gazy gnilne i ugotowały się na mięciutko. Mam nadzieję, że zaostrzyłem wasze apetyty. Na szczęście moi kucharze upichcili gulasz. Nie przeszkadzam Wam podróżnicy, jak tylko nasycicie głód, dajcie znać i pogadamy, co tam w Galaktyce piszczy.
"Curry z facehuggera" - kucharz Lokstar
Lista składników:
Niewyklute jajo aliena
Mleko Banthy
Gwiezdne Curry z Plantacji Merkuriańskich
Serce Predatora
Bulion z kretoszczura
Vegeta
Cebula
Cytryna
Mąka Ziemniaczana
Słodka śmietanka 30%.
Bierzemy jajo aliena i czekamy, aż wykluje się z niego facehugger. Następnie, szybko oddajemy w jego kierunku serię z pistoletu maszynowego nim wskoczy nam na głowę. Po wszystkim, należy opróżnić kosmitę z ołowiu. Poleca się robić to w rękawiczkach, gdyż żrąca krew aliena źle robi na cerę.
Następnie, wrzucamy oprawionego pajęczaka na patelnie i podlewamy mlekiem Banthy. Gotujemy 15-20 minut. Po tym czasie, danie powinno nabrać fulorescencyjno-zielonego koloru. W międzyczasie, kroimy serce Predatora w plasterki. Krew radzimy zostawić, świetnie nadaje się do drinków, działa również dobrze jako afrodyzjak. Pokrojone serce Predatora łączymy z pastą Gwiezdnego Curry. Curry należy wcześniej zmielić i pod żadnym pozorem nie dodawać go w formie meteorytu. Gdy nasz facehugger osiągnął odpowiedni kolor, wyciągamy go z patelni i obieramy mięso ze szkieleciku. Szkielecik wyrzucamy, chyba, że jesteś Ewokiem, wtedy możesz zrobić sobie z niego elegancką laskę. Po obraniu, mięsko dodajemy razem z sercem Predatora i gotujemy w wywarze 15 minut.
Następnie dodajemy do gotującej się masy bulion z kretoszczura. Bulion poleca się robić z wcześniej ubitego zwierzaka, najlepiej z sierścią. Od biedy można użyć kostki kretoszczurowej, ale autor tego przepisu uważa to za pójście na łatwiznę.
Kolejnym krokiem jest zagęszczenie naszego sosu. W tym celu bierzemy mąkę ziemniaczaną i łączymy ją z sokiem z cytryny i śmietanką. Należy dokładnie mieszać aby w zasmażce nie zostały grudy! Po rozmieszaniu, wlewamy zasmażkę do sosu i gotujemy przez następne 5 minut.
Aby danie było smaczniejsze poleca się również wrzucić jedną cebulkę ze skórą. Powinna się bez problemu rozpuścić.
Danie już prawie gotowe, należy je tylko doprawić. W tym celu łapiemy Vegetę. Vegetę należy złapać na planecie Vegeta, gdzie ów delikwent jest księciem. Ewentualnie można użyć jego ojca Vegetę O. Złapanego Vegetę usypiamy chloroformem i wpychamy do maszynki do mięsa, jednak przedtem usuwamy ogon. Tak otrzymaną przyprawą doprawiamy danie.
Gotowe danie podajemy z ryżem, bądź żywą szarańczą.
*Twórca przepisu nie odpowiada za skutki jakie może spowodować przygotowywanie tego dania.
Udostępnij wiadomość na stronie:

Komentarze