|
03 kwietnia 2011
Krótka relacja z Poznańskiego Konwentu fantastyki PYRKON, który odbył się 25-27 marca 2011 na terenie Międzynarodowych targów Poznańskich.
Dzięki wyżej wymienionej lokalizacji, konwent miał rewelacyjna oprawę – można było swobodnie się przemieszczać pomiędzy salami, tłok zdarzał się tylko na niektórych prelekcjach, czasem organizatorzy nie za dobrze dobrali wielkość sal ;), ale pyzatym rewelacja – ochrona, pracownicy utrzymujący czystość, pełna kultura, nawet szatnia była czynna. Do opisu co niektórych punktów programu zapraszam na forum do wątku o Pyrkonie – tam również możecie dodać swoje opinie o konwencie, natomiast poniżej przedstawię po prostu kilka zdjęć.
Hol przy wejściu – zdecydowana różnica w stosunku do standardowej szkoły
Stoisko 501 legionu imperium - można się było przyłączyć do garnizonu polskiego, lub zrobić zdjęcie ze szturmowcami ;), była nawet jedna Pani Szturmowiec.
Największa zagadka konwentu – nikt nie wie za Co lub Kogo był przebrany ten koleś – ja stawiam, że spódnica była siostry… zdjęcie zrobione w sobotę, więc jest prawdopodobieństwo, że spodnie zaginęły z piątku na sobotę po dobrej, oczywiście lampowej, imprezie.
Ludzi w klimatach wojskowo – post apokaliptycznych można było spotkać dość wielu.
Pokazy tańca brzucha (chyba – nie do końca czaiłem klimat fantastyki)
Pokazy i nauka walki szablą
Konwentowe sklepiki i stoiska – można było kupić, jak zawsze, wszystko – koszulki wszelakie, karcianki, planszówki, gadżety fantastyczne i nie tylko, była również księgarnia, stoisko z bronią ozdobną itp.
Sale multimedialne i prelekcyjne – jak widać przygotowane profesjonalnie, były jeszcze salki mniejsze, które niestety nie zawsze dawały radę ilości chętnych.
Sala z planszówkami i karciankami – na oko było ze 150 osób non stop :)
Games room – tu każdy mógł pograć
Sala z bitewniakami – spore wrażenie robi kilkadziesiąt wspaniałych makiet na raz :)
Ogródek piwny – ulubione miejsce zmęczonych konwentowiczów :)







Komentarze
ps. a może koleś w spódnicy pomylił imprezy? ;))