Ostatnie patronaty

niesmiertelnosc-wieza
uzdrowiciel
zycie-na-wiecznosc
boy7
bzrk
wyrzutki
anioly-sniegu
corka-weza-midgardu
katedra-heretyczki
Klątwa złotego smoka

selkar-wydawnictwo-proszynski

N
30
Sty
11
Upadli

 

Napisany przez nieproszony
Ocen (2)
Odsłony (228)
Komentarze (3)


Przyznaję, że miałem ogromny problem z napisaniem recenzji książki, którą uważam za banalnie niekonwencjonalną i klarownie chaotyczną. Niestety rolą recenzenta jest wypisanie, a przede wszystkim odnalezienie, wszystkich aspektów danego produktu, jakie mogą zachęcić lub odrzucić od sięgnięcia po niego. Aby zrobić to rzetelnie należy dogłębnie poznać i przeanalizować tekst, z którym przyszło nam pracować. Czasami jest to niezwykle łatwa, a także przyjemna praca, lecz bywa również i tak, że nad recenzją spędza się długie godziny, ponieważ nie sposób jest odnaleźć, a następnie stwierdzić, co można uznać za ważna bądź mniej ważne. W podobnie niekorzystnej sytuacji znalazłem się w kilka chwil po przeczytaniu „Upadłych” autorstwa Lauren Kate.

Luce Price, a zarazem główna bohaterka powieści, nie jest przeciętną siedemnastolatką, ponieważ skrywa w sobie głęboką i mroczną tajemnicą. I kiedy pewnego dnia nieświadomie przyczynia się do śmierci chłopaka, którego ledwo zdążyła pocałować, zostaje wysłana do poprawczaka Sword&Cross. Poznaje tam przystojnego i tajemniczego Daniela. Próbując przetrwać w miejscu, gdzie każdy nastolatek posiada swoją mroczną przeszłość, zjednuje sobie wielu sprzymierzeńców oraz zyskuje potężnego wroga. Puste akt Daniela wydają się być niezwykle dziwne. Niestety Luce nie jest świadoma tego, że rozwiązanie sprawy jego życiorysu pociągnie za sobą przerażające konsekwencje. A to dlatego, że przeznaczeniem niektórych aniołów jest Upadek.

Publikacja Lauren Kate, to fantastyczna opowieść, wykorzystująca znany schemat niespełnionej miłości, opatulonej w mityczno-religijne opakowanie, które na pierwszy rzut oka wygląda całkiem przyzwoicie. Na szczęście brnąc przez pierwsze, a potem przez następne strony wrażenie ładnego opakowania znika, a pojawia się poczucie spełnienia i satysfakcji z udanego zakupu. Można je odczuć dlatego, że w książce (poza wspomnianą wcześniej charakterystyką banalnej niekonwencjonalności oraz klarownej chaotyczności) możemy znaleźć szczyptę groteskowego humoru oraz zadziwiająco dynamiczną akcję, przykuwającą nasz wzrok na długie godziny. Nie wspominając już o fabule, która została przerobiona w setkach, a może nawet tysiącach, domorosłych dzieł. Delikatne naciągnięcie niektórych faktów religijnych spowodowało, że trudno wyczuć stęchliznę towarzyszącą tego typu dziełom.

Niestety nad piękną krainą, którą stara się wykreować przed nami autorka, gromadzą się czarne chmury w postaci wyolbrzymionego dynamizmu, przyjmującego postać silnika napędowego bądź zbędnego krzykacza. Występując w roli zbędnego krzykacza wprowadza zamieszanie i zmusza czytelnika do poważniejszego wgłębienia się w lekturę, gdyż każda chwila nieuwagi może zaowocować utratą istotnych dla przebiegu dalszej fabuły informacji. Jest to najpoważniejsze zastrzeżenie wobec jakiekolwiek z autorów, spośród wszystkich książek, które czytałem, ponieważ podstawowa zasada grzeczności nakazuje nam pozwolić zmęczonemu odpocząć a spragnionemu ugasić pragnienie. Tutaj tego zabrakło. Przez cały czas jesteśmy bombardowani nieustanną akcją: walką w stołówce, barze, bibliotece, próbą ucieczki, zawodami, pojawiającymi się znikąd zmorami, etc.

Podsumowując: Upadli, Lauren Kate, to książka wymagająca. A nawet więcej niż wymagająca. Dlatego też należy polecić ją tym czytelnikom fantastyki, którzy kartkują kolejne stronnice z pasją i zamiłowaniem, a nie tym, którzy liczą na gładką i miłą lekturkę. Ogólnie rzecz ujmując z tego typu stylem literackim można spotkać się bardzo rzadko (z pozoru może nam się wydawać, że jest całkowicie przecięty, a to nie prawda!). Z pewnością idealna książka na wiosenne wieczory, kiedy już wrócimy do domu ze spacerów, pracy i szkoły, to warto sięgnąć po nią i upaść wraz z aniołami…

 

Opis książki:

Komentarze 

 
0 #1 khorne 2011-02-01 10:14
recenzja napisana wyśmienicie, ale na książkę raczej się nie skuszę - zdecydowanie nie moje gusta.
Cytować
 
 
0 #2 nieproszony 2011-02-01 20:58
Ogólnie rzecz biorąc mam mieszane uczucia, ale gdybym miał po nią sięgnąć ponownie, zrobiłbym to.
Cytować
 
 
0 #3 Bujaczek 2012-03-10 16:17
Czytałam pierwszą część już dawno temu, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała ;)
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież