So
12
Cze
10
Światła pochylenie

 

Napisany przez Darius
Ocen (2)
Odsłony (199)
Komentarze (0)


„Światła pochylenie” to debiutancka powieś Laury Whitcomb, na co dzień nauczycielki angielskiego. Jej dorobek pisarski może i nie jest duży, ale jak wspomniano na autorskiej stronie, wygrała kilka konkursów. Co ciekawe – autorkę zainspirował wiersz Emily Dickinson – „There’s a certain Slant of light”, po polsku: „Bywa światła Pochylenie”. Książka doskonale przyjęta przez krytyków tak w Stanach jak i Europie zyskała sobie rzeszę wiernych fanów.

Powieść opowiada historię Helen, która zmarła 130 lat temu. Od tej pory zawieszona jest między pomiędzy światem ludzi a światem zagubionych dusz, które nie potrafią znaleźć ukojenia. Dziewczyna sama siebie nazywa „Światłem” – nikt jej nie widzi ani nie słyszy. Jej obecność czuć jedynie w postaci emocji, myśli, natchnienia. Jednak nie wiemy o Helen wszystkiego. Spowita mgłą tajemnicy jest jej przeszłość. Jej uczynki za życia pociągają za sobą straszne konsekwencje -  Helen po śmierci skazana jest na cierpienie w piekle. W celu uniknięcia takiego końca , znajduje sobie co nowych gospodarzy, którym towarzyszy, aż po kres ich dni. Gdy ją poznajemy jest muzą Browna, nauczyciela angielskiego, który pisze własną książkę. Helen towarzyszy mu w pisaniu, podsyła pomysły i dodaje weny. Niespodziewanie dla samej siebie, Helen dostrzega pewnego dnia, że jeden z uczniów w szkole ją zauważa. A konkretniej patrzy wprost na nią. To niezwykłe doświadczenie dla kobiety, która od tak dawna pozostawała niezauważonym cieniem. Ów chłopak to James, z pozoru zwyczajny nastolatek, skrywający sekret, który na zawsze odmieni losy Helen. Główny wątek powieści koncentruje się na uczuciu pomiędzy dwójką prowadzących postaci, ich stopniowym poznawaniu siebie. Oboje mają za sobą zapomnianą przeszłość, wydarzenia, które nie pozwoliły im zaznać spokoju, grzechy do wybaczenia. I muszą to jakoś przezwyciężyć, by móc spokojnie odejść. Trzymając się razem, wspólnie stawiają czoła dawnemu cierpieniu, pokonują przeszkody i zakochują w sobie.

Książka napisana jest bardzo swobodnym językiem, dzięki czemu powieść nabiera lekkości i czyta się ją szybko i przyjemnie. Potrafi wciągnąć na dobre kilka godzin bez uczucia dłużyzny i ślimaczenia. Historia jest dość zaskakująca, ale przede wszystkim dobrze skonstruowana, spójna i przemyślana. Czytelnik stopniowo dowiaduje się, jakie zasady rządzą byciem Światłem, poznaje historię Helen i James’a oraz kilku rodzin zamieszanych w całą historię. Dialogi nie są wymuszone, a powieść porusza kilka ważnych strun. Autorka skonstruowała przykuwającą uwagę akcję, pełną dramatyzmu, ale i miłości. Poruszyła wiele problemów współczesnego świata, od złego wpływu nadgorliwych rodziców, obsesji religijnej, narkotyków, molestowania seksualnego i sprawnie wplotła w to wszystko obecność Światła, które pomaga, duchów, które nie wiedzą, że umarły oraz dusz, które opuszczają swoje ciała, bo mają już dość życia, dość życia takiego jakie jest, są puści w środku. Wszystko – opisy, dialogi, prowadzenie historii – ma w sobie odpowiedni rytm, więc nawet się nie zauważa, jak szybko mijają strony.

Autorka doskonale prezentuje praktycznie niemożliwą historię miłosną, łącząc ją jednocześnie z problemami dnia codziennego przeciętnych nastolatków. Dzięki temu powstaje niesamowicie wciągająca, mistyczna opowieść. Z jednej strony wartka akcja, z drugiej zaś dramat dwojga zagubionych dusz, które po prostu pragną być razem.

Opis książki:

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież