Ostatnie patronaty

niesmiertelnosc-wieza
uzdrowiciel
zycie-na-wiecznosc
boy7
bzrk
wyrzutki
anioly-sniegu
corka-weza-midgardu
katedra-heretyczki
Klątwa złotego smoka

selkar-wydawnictwo-proszynski

Pt
18
Lis
11
Strzeż się psa

 

Napisany przez Himitsu
Ocen (2)
Odsłony (195)
Komentarze (2)


Izabela Szolc - autorka kilkunastu powieści i opowiadań. Do jej najbardziej znanych tekstów należą powieści: Ciotka małych dziewczynek, Hebanowy świat, seria o komisarz Annie Hwierut. Jest ambasadorką wegetarianizmu w Polsce. Uwielbia psy i koty. W przyszłości chce założyć azyl dla zwierząt, dziś aktywnie walczy o polepszenie ich losu. Tantiemy z książki w całości przeznaczyła na fundację Viva! Książka ta jest hołdem złożonym przez nią psiej inteligencji.

Przyznaję, że byłam dość sceptycznie nastawiona do tej powieści. Kocham zwierzęta i mam psa (choć niezaprzeczalnie wrednego), ale książka zwyczajnie nie należy do moich klimatów. Kryminały tak, ale zwierzęce? Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. I pewnie szybko znowu nie spotkam, a muszę przyznać, szkoda.

Na początku historii poznajemy Ala. Psa, drżącego z zimna i opowiadającego o tym, że jego pani zostawiła go na zewnątrz "żegnając się" ze swoim partnerem. Bloodhound mówi nam jak trafił w ręce Laury i przybliża swoje życie. A później jest już tylko lepiej.

Kiedy na osiedlu zaczynają ginąć psy, Albrecht nie ma wielkiego wyboru, więc wiedząc, że wszyscy na niego liczą, rozpoczyna śledztwo w stylu Sherlocke'a Holmesa.

Tak więc kryminaliści strzeżcie się psa, bo on nie zna litości!

Przez pierwszą połowę książki zastanawiałam się tylko kiedy w końcu zacznie się ta prawdziwa akcja? Miał być kryminał, morderstwa i śledztwo, a ja tymczasem jestem zajmowana przez urocze opowieści Ala i zabawne historyjki.

Nie przeczę, nie mam nic przeciwko nim, bo to zdecydowanie ogromny plus tej powieści. Pełno humoru i śmiechu. Postać psiego komisarza urzekła mnie przy pierwszym łacińskim cytacie i pierwszej rozmowe z Tofikiem. Później... później nawet już nie zastanawiałam się nad sensem, którego przecież powinnam szukać.

Książka nie jest długa, a czyta się ją jeszcze szybciej niż na początku można by przewidywać. Właściwie da się ją skończyć w pół godziny. Taka chociażby przyjemna przerwa od nauki albo umilenie sobie podróży pociągiem.

Pojawia się tylko jeden błąd, którego się dopatrzyłam i który jednocześnie mogę nazwać pewną wadą. Mianowicie, zakończenie. Nie jest ono tak klarowne jak reszta powieści, nie można od razu doszukać się odpowiedzi. No i w końcu, autorka nie wykreowała go odpowiednio. Nawet, jeśli właściwie jest to już swego rodzaju epilog to mogłaby pociągnąć akcję jeszcze trochę i wyjaśnić wszystko.

Strzeż się psa polecam przede wszystkim fanom komedii i tym, którzy są zmęczeni ciężką literaturą. Przy tej książce bez wątpienia odpoczną i nabiorą energii. Na pewno spodoba się także miłośnikom zwierząt. Nie tylko psów, choć to one odgrywają tu najważniejszą rolę.

A skoro jesteśmy blisko świąt to uważam, że byłby to idealny prezent.

5/6

Opis książki:

Komentarze 

 
0 #1 khorne 2011-11-19 10:19
Sama koncepcja książki lekko mnie przeraziła - nie wiedziałem, ze jest to napisane w formie komedii, w której, psy są w pełni z antropomorfizow ane. Spodziewałem się raczej kryminału typu serialu "Komisarz Rex". Dobrze, że wyszło z tego coś innego, jednak przyznam, że nie jest to pozycja na która bym się skusił.
Cytować
 
 
0 #2 Himitsu 2011-11-30 14:53
Gdybym zobaczyła tą książkę w księgarni to na pewno też nie zwróciłabym na nią uwagi, ale przyznam, że na chwilę relaksu nadaje się odpowiednio.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież