Ostatnie patronaty

niesmiertelnosc-wieza
uzdrowiciel
zycie-na-wiecznosc
boy7
bzrk
wyrzutki
anioly-sniegu
corka-weza-midgardu
katedra-heretyczki
Klątwa złotego smoka

selkar-wydawnictwo-proszynski

Pt
11
Lut
11
Spadkobierca Zakonu, księga 1 t.1

 

Napisany przez Arto
Ocen (0)
Odsłony (222)
Komentarze (0)


Uwielbiam książki fantasy opisujące przygody bohatera, który drogę do celu toruje mieczem i innego typu średniowieczną bronią. Nie odchodząc od zamiłowań sięgnąłem po książkę Siergieja Sadowa „Rycerz Zakonu. Spadkobierca Zakonu. Księga I. Tom I.”. Wybór okazał się trafny.

Autor urodzony w 1975 roku w Kujbyszewie (dziś Samara) nad Wołgą przedstawia nam przygody 13-letniego Jegora, który w dniu kiedy go poznajemy ma niesamowitego pecha. Spotyka go sporo nieszczęść, jedno po drugim. Bieg wydarzeń doprowadził do tego, że znalazł Klucz i nagle przeniósł się do innego świata. Krainą tą rządzi magia i zagraża jej wielkie niebezpieczeństwo. Niestety to nie mały Rosjanin miał być tym, który przybędzie na ratunek. Wielki mag, zwany Mistrzem i Rycerz Zakonu o imieniu Derron nie mają wyboru i muszą wyszkolić przybysza, aby ten sprowadził właściwą osobę, która pokona czarownika śmierci, zwanego Lśniącym.

Światy równoległe, to motyw, który pojawiał się niejednokrotnie w fantastyce, lecz Siergiej Sadow stworzył je tak barwnie i ciekawie, że z pewnością nie można uznać tego za oklepane. Wstęp książki jest nudnawy, ale gdy zaczynamy odkrywać historię rozłamu padołu ziemskiego od razu mamy ochotę chłonąć informacje na ten temat. Kolejnym motywem w powieści jest trening głównego bohatera, aby mógł zdobyć tytuł rycerski, gdyż Mistrz i Derron nie pozwolą mu wyruszyć na niebezpieczną przygodę bez uprzedniego przygotowania. I ta część powieści jest obszerna. Wydaje mi się trochę przesadzone, aby trzynastolatek zdobywał umiejętności na tak wysokim poziomie. Książka jest skierowana do młodzieży, więc jest to chyba zabieg zastosowany w celu, aby czytelnicy utożsamiali się z Jegorem i marzyli o wszystkim, co go spotkało i co potrafi. Szczególną uwagę zwróciłem na słownictwo. Wyrazy są bardzo dobrze dobrane  i z pewnością twórca tej pozycji ma duże pojęcie na temat średniowiecza, co bardzo mi się spodobało. Kiedy przebrniemy przez wstęp i trening, następuje próba rycerska, a następnie Rosjanin wyrusza w podróż i w tym momencie książka się kończy. Historia Sadowa, jak sam pisarz zaznaczył na początku, jest podzielona na tomy ze względu na ilość, a nie treść, tak więc akcja rozwinie się na dobre zapewne w drugim tomie.

Osobiście gustuję w powieściach, gdzie klinga herosa częściej znajduje się w trzewiach wrogów, a nie w pochwie, a najbrzydsze słowa rębajły, to z pewnością nie „cholera”. Dlatego powieść średnio mnie porwała. Z pewnością gdybym miał mniej lat, wtedy bardziej przypadłaby mi do gustu. Uważam, że „Rycerz Zakonu. Spadkobierca Zakonu. Tom I. Księga I” jest idealnym dziełem dla młodszych czytelników, którzy uwielbiają historie o rycerzach i chcą w pełni identyfikować się z głównym bohaterem. Z pewnością znajdą tam sporo mądrych cytatów, którymi będą mogli kierować się w życiu i w świetny sposób odskoczą od lektur szkolnych.

Opis książki:

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież