„2586 kroków” jest zbiorem opowiadań Andrzeja Pilipiuka tym razem bez Jakuba Wędrowycza. Opowiadania nawiązują do carskiej Rosji, chorób i pogańskich zabobonów bez których nie byłoby twórczości Pilipiuka…
Przeczytałem wiele książek Pilipiuka. Według mnie jest on najlepszym współczesnym polskim pisarzem. Opowiadania o Wędrowyczu, „Dziennik norweski”, Oka Jelenia, cykl o kuzynkach i inne zbiory opowiadań. Myślę więc, ze dobrze orientuję się w twórczości pana Andrzeja. Większość jego książek jest wyśmienita, ale…
„2586 kroków” jest książką odbiegającą od Wędrowyczowych opowiadań. Napisana jest z przymrużeniem oka, humor występuję z intrygami i głównym wątkiem opowiadania. Fabuła wielu opowiadań dzieje się w Rosji, na Ukrainie lub pograniczu polsko-ukraińskim i dotyczy alternatywnej wersji historii. W książce występuje ich 13. Niektóre opowiadania są bardzo dobre, inne sprawiają wrażenie, że można je było rozbudować, a niektóre wskazują na upadek Pilipiuka. Zakończenia niektórych wyglądają jakby były pisane na siłę. Mimo wszystko książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Ale należy podkreślić, że nie jest to najwybitniejsza książka tego autora. Szkoda, ponieważ tak pokaźny tom opowiadań mógłby wypaść o wiele lepiej. Przecież po Pilipiuku można się było spodziewać o wiele więcej.
Pomimo wszystko polecam tą książkę, lecz przestrzegam przed niektórymi opowiadaniami, które są dosyć nudne i można się na nich zawieść.
| Opis książki: |












