Śr
03
Mar
10
PUSH

 

Napisany przez Olivander555
Ocen (1)
Odsłony (298)
Komentarze (0)

Film w reżyserii Paul’a Mc Guigan’a  jest z serii tych gatunków filmowych, które są mocno przewałkowane, czyli grupa ludzi posiada paranormalne moce, będące dla nich właściwie udręką. Jeśli więc sądziliście, że film ten będzie prawdziwą bombą emocji, w której będziecie obgryzać paznokcie z zachwytu nad efektami specjalnymi, to nie łudźcie się.

Patrząc na plakat filmowy, w którym widać, jak bohater używając swoich mocy wytwarza falę uderzeniową, rozwalając wszystko, co znajduje się na jego drodze, nastawiałam się na początku na niesamowitą sensację kinową. Natomiast w efekcie dostałam jedynie  niestrawność, bo zjadłam coś, co zupełnie mi nie smakowało, ponieważ reżyser był zbyt skąpy na dobrą akcję i serię efektywnych mocy, które wbiłyby mnie w krzesło.

O czym jest więc film „Push”? Mianowicie główny bohater- Nick Grant, dziedziczy po swoim ojcu zdolności telekinetyczne, które są głównym obiektem badawczym agencji rządowej- Wydziałem, która pragnie stworzyć potężną armię na podstawie pewnych eksperymentów, z których prawie nikt nie wyszedł cało. Z siedziby Wydziału ucieka Kira, która ma zdolność wnikania w umysły innych ludzi. Henry Carver pracujący dla Wydziału, pragnie ją odnaleźć, dzięki czemu będzie mógł złapać także Nick’a oraz pomagającą mu 13-latkę, która posiada zdolność przewidywania przyszłości. Kiedy cała trójka spotyka się i pomaga sobie snując plany i ukrywając się jednocześnie przed Wydziałem, stajemy się świadkami przedziwnych rozgrywek pomiędzy posiadaczami nadludzkich mocy.

Główne charaktery zamiast pokazać swoją bohaterską postawę, odwagę i pewność siebie, sprawiają wrażenie ciągle przestraszonych i niepewnych, przez co są zupełnie nijacy. Nie do końca rozwinięte zdolności Nicka i nastolatki są dobijające. Aczkolwiek dałam reżyserowi szansę, wmawiając sobie, że nadejdzie moment, w którym bohaterowie dostaną olśnienia i będą rzucać potężną mocą na prawo i lewo, ukazując rozkosznie wstrząsające efekty, jakąś totalną nowość kinową, przez co odrętwieją mi palce u rąk od ich nerwowego ściskania. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Ukazanie mocy bohaterów było zupełnie przeciętne. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego, tym bardziej, że z dzisiejszymi możliwościami technicznymi można stworzyć niesamowite dzieło! Czułam niesmak i zażenowanie, ponieważ reżyser uważał, że może nakarmić widzów marnym podnoszeniem broni telekinetyczną zdolnością bohatera, bez użycia dłoni. Za mało, za mało, ZA MAŁO ! Jedyne, co mi się spodobało w filmie, to para japońskich bliźniaków Krzykaczy, którzy potrafili swoim krzykiem rozwalić cały skromny rządek akwarium, sprawiając jednocześnie, że ich potężny głos wyciskał krew z uszu i mógł spowodować również śmierć, choć i oni wydawali się niekiedy zabawni przez rozwalone na pół twarzy żuchwy, robiąc przy tym minę wszechczasów. Kolejna fajna sprawa- ukazanie zdolności Kiry, która tak manipulowała ludzkim umysłem, że mogła nawet wmówić mężczyźnie, że jest on kobietą i że lubi skakać z mostu bez liny. To wszystko, co mnie mogło ewentualnie skusić do tego, by szerzej otworzyć oczy. Ale czy to naprawdę wystarczy na 111 minut trwania filmu? „Push” zupełnie ekscytujący jak reklama telewizyjna. Według mnie brak szacunku dla odbiorców filmu ze strony reżysera. Czy uważał, że w dobie tak rozwiniętego kina efektów specjalnych wystarczy nam marna kromka z masłem? A już zupełnie rozbawił mnie fakt, że Nick jako telekinetyk, mający zdolność przenoszenia i podnoszenia obiektów siłą woli, będąc zakuty w kajdanki w bagażniku, nie mógł się z niego samodzielnie wydostać =D A pod koniec filmu zamiast trucizny w strzykawce ma sos sojowy, który wprowadza sobie dożylnie. Już myślałam, że będą chcieli pokazać coś w stylu Ekstremalnie Gotuj Z Pascalem. Niekiedy nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Widz chce zobaczyć, jak bohater walnie w tę maskę jakąś bezbłędną mocą, która sprawi, że szczęka wypadnie mu z zawiasów, a tu klapa. Czy reżyser uważał nas za idiotów, którzy potrafią się zadowolić i podniecić nawet zwykłą brazylijską telenowelą?

Opis filmu:

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież